poniedziałek, 2 czerwca 2014

Błyskawiczne biszkoptowe placuszki bezglutenowe z rabarbarem i truskawkami.






Jakby się komuś jeszcze nie znudziło, kolejny pomysł na rabarbar i truskawki w duecie, a dokładniej otulone puszystym, mięciutkim biszkoptem. Takie placki to jedno z najszybszych i ulubionych śniadań maluchów.









Składniki:

większa łyżka mąki gryczanej
większa łyżka mąki ziemniaczanej
większa łyżka mąki bezglutenowej Schar (można zastąpić mąką kukurydzianą lub inną)
3 jajka 
coś do osłodzenia - dałam ksylitol z cukrem trzcinowym ok. 2 łyżek (cukier był z miąższem wanilii)
plus coś do osłodzenia rabarbaru
cynamon
skórka pomarańczowa

truskawki i rabarbar (po 3-4 kawałeczki na placek)









Truskawki umyć, osuszyć i pokroić.Rabarbar, umyć i pokroić. Pokrojony rabarbar sparzyć wrzątkiem i zostawić na chwilkę, by zmiękł, odcedzić i zasypać cukrem lub ksylitolem. Białka ubić na sztywno, żółtka z cukrem na krem. Połączyć obie masy i dodać mąki, skórkę i cynamon. Przed smażeniem dodać owoce (bez soku, który puściły), zamieszać i  wykładać łyżką placuszki na rozgrzaną i zwilżoną olejem do smażenie patelnię. Ja kładę na prawie suchą. 



 




Smażyć pod przykryciem z obydwu stron. Podawać z musem owocowym, jogurtem lub cukrem pudrem. Smacznego!




8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. gapa ze mnie ;) 3 jajka, zasada jest taka, że na ciasto biszkoptowe zazwyczaj daje tyle większych (kopiastych) łyżek mąk co jajek :)

      Usuń
  2. Przepyszne!! Zrobiłam dzisiaj z truskawkami (nie przepadamy za rabarbarem), mąkę gryczaną zastąpiłam ryżową :) Dziękuję za przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że smakują, na zdrowie! :)

      Usuń
  3. wyglądają nieziemsko :)
    super podałaś x

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam pytanie z innej beczki? co Pani jadąc nad wodę zabiera ze sobą do jedzenia? będę bardzo wdzięczna za podpowiedz! bo zawsze mam dylemat jadąc nad wodę co zabrać ze sobą zdrowego a nie jedząc te śmierdzące i stare świństwa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odp w komentarzach, bo źle zaznaczyłam ;)

      Usuń
  5. Jak jedziemy na jeden dzień, to zawsze biorę coś, co można będzie podać na zimno i z przerwami (czyli kiedy najdzie małego ochota) albo naleśniki albo placuszki jak wyżej, albo biszkoptowe babeczki, albo naszą pizzę, z gotowców wafle ryżowe, banana/jabłko inne sezonowe owoce i np. zrobiony w domu deserek z kaszy, nerkowców/jogurtu i owoców, albo budyń i na obiad jakąś zupkę albo inny obiadek wieloskładnikowy, który odgrzewam w jakimś barze choćby w mikrofali :/ no i dużo picia oczywiście, ogólnie zawsze mamy pełną torbę jedzenia na każde wyjście z domu (niezależnie gdzie), bo jak wiadomo wszędzie ciężko o dobre jedzonko :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...