czwartek, 24 września 2015

Zamiast cukru. Ulubiony "karmel" bakaliowy. Dodatek do słodkich śniadań, ciast i deserów.



Tak jak kiedyś trudno było mi sobie wyobrazić kuchnię bez roślinnego zamiennika mleka, tak od jakiegoś czasu, nie potrafię obejść się bez naszego bakaliowego "karmelu". Dawno temu już hitem okazała się nasza daktylowo-migdałowa "krówka" KLIK, ale nie nadużywałam jej w słodkiej kuchni. Teraz natomiast, nieodłącznym składnikiem naszych słodkich śniadań, bo takie głównie jadamy, jest mieszanka ulubionych bakalii w postaci mocno rozdrobnionej, dzięki czemu smakuje jak karmel i jest przyjemna nie tylko dla kubków smakowych, ale również dla podniebienia. Orzechy i suszone owoce (zwłaszcza zimą) są źródłem wielu odżywczych składników. Zawierają wielonienasycone kwasy tłuszczowe, minerały, witaminy, enzymy oraz błonnik, ale także dużo białka i węglowodanów. 




Podsumowując, poprzez dodanie takiej mieszanki do śniadania lub deseru czynimy je bardziej wartościowym, a nierzadko i pełnowartościowym, odżywczym posiłkiem, a intensywnie słodki smak pochodzący z naturalnych źródeł, jakim są suszone owoce, pozwala na całkowitą rezygnację z cukru i innych słodów, które tak naprawdę trzeba mocno ograniczać. Nawet skromny jogurt czy owoc będzie pysznym i jeszcze zdrowszym deserem, który doda nam i naszym dzieciom energii i zaspokoi łaknienie na słodycze na długie godziny. 
Oczywiście uczulam, żeby czytać skład bakalii, bo często bywają siarkowane, dosładzane i konserwowane chemicznie. 




Składniki:

ulubione suszone owoce (daktyle, rodzynki, morele, śliwki, jabłka, jagody goji, żurawina, wiśnie, skórki z cytrusów)
ulubione nasiona (słonecznik, sezam, len, chia, kakao surowe)
ulubione orzechy (laskowe, włoskie, nerkowce, brazylijskie, ziemne, kokos, migdały)
ulubione przyprawy opcjonalnie (cynamon, wanilia itp.)
ulubione owoce liofilizowane opcjonalnie




Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze/melakserze i rozdrabniamy na sypką, lekko lepką masę. Przechowujemy w słoiku w lodówce lub wykorzystujemy na świeżo do porannych kasz i płatków, lodów, innych deserów, a nawet ciast, placków i naleśników (choć lepiej korzystać z tych dobrodziejstw na surowo, nie tracąc przy tym cennych składników i nie przekształcając zdrowych tłuszczów w te niekorzystne "trans").


3 komentarze:

  1. coś dla nas - na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiał wypróbować bo za dużo białego cukru stosuje ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam! Chciałabym wypróbować, może się uda, bo z blendowaniem samych daktyli niestety mój blender ma problemy :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...