Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurty wegańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurty wegańskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 marca 2014

JOGURT bez mleka. Wegański, kremowy, gęsty. Z orzechów nerkowca. NAJLEPSZY.






To kolejny wegański jogurt bez udziału mleka, którym jestem zachwycona, a właściwie to ten wysuwa się na prowadzenie, głównie dzięki swej aksamitnej, kremowej konsystencji. Jest po prostu najlepszy jaki do tej pory jadłam (włącznie z mlecznymi). Polecam wypróbować każdemu, nie tylko z konieczności znalezienia odpowiedniego substytutu produktu mlecznego, ale z potrzeby dobrego smaku i przyjemności z jedzenia. Oczywiście nie mogę pominąć jego właściwości zdrowotnych i odżywczych, których jogurty mleczne niestety wbrew ogólnym przekonaniom nie posiadają zbyt wiele. 
Uwaga jedynie dla alergików i malutkich dzieci ponieważ nerkowce uczulają.










Składniki:

180-200 g orzechów nerkowca
ok. 250 ml gęstego mleko jaglano-kokosowego z tego przepisu KLIK lub inne roślinne
ok. 200 ml jogurtu wegańskiego kokosowo-jaglanego lub innego z bakteriami lub saszetka bakterii jogurtowych
1 łyżka inuliny
1 łyżka syropu klonowego lub innego



Postępujemy podobnie jak w przepisie z jogurtu wegańskiego nr 1 KLIK. Wcześniej jednak orzechy nerkowca zalewamy wrzątkiem, bo sterylność jest tutaj bardzo ważna - nie możemy wyhodować sobie niechcianych bakterii, następnie odlewamy wrzątek i zalewamy chłodniejszą wodą przegotowaną i pozostawiamy, żeby trochę zmiękły. Wodę odlewamy i blendujemy z mlekiem roślinnym - wcześniej przegotowanym i wystudzonym do ok. 30-40'C (jeśli używamy mleka rzadszego trzeba go dodać odrobinę mniej ok. 150 ml). Na koniec dokładnie mieszamy z wybranym starterem bakteryjnym, albo jogurtem wegańskim z poprzedniej serii, albo z tradycyjnym jogurtem z mleka krowiego lub koziego (jeśli nie jesteśmy uczuleni ani nie jesteśmy weganami), albo z saszetką bakterii jogurtowych (zakupiona np. na allegro lub w sklepie ze zdrową żywnością) i zostawiamy w zakręconych słoiczkach na ok. 24 godziny w ciepłym miejscu (jogurtownicy, pod kaloryferem, albo w piekarniku nagrzanym do ok. 40'C okresowo włączanym). Po tym czasie jogurty odstawiamy do lodówki w celu stabilizacji na kilka godzin. Najlepsze są na drugi dzień - idealnie kremowe, gęste, pełne pęcherzyków powietrza, po prostu pyszne!


Na zdrowie!



poniedziałek, 17 marca 2014

Domowy WEGAŃSKI JOGURT jaglano-kokosowy. Pełen pożytecznych bakterii BEZ MLEKA.







Kochani z dedykacją dla wszystkich miłośników jogurtów podaję przepis na mój domowy jogurt bez mleka. I wcale nie jest tylko roślinnym zamiennikiem jogurtu mlecznego, jest po prostu lepszy! Smaczniejszy... My go uwielbiamy. Robię takie jogurty od dawna, o różnej konsystencji i składzie. Na początek mam dla Was kilka wskazówek jak zacząć domową produkcję jogurtów, czyli jakie produkty i jaki sprzęt jest niezbędny. Gotowi? Zatem zaczynamy!

























 

Kilka słów o jogurtach domowych. 

Dawno, dawno temu opublikowałam przepis podstawowy na naturalny jogurt domowy z mleka koziego (KLIK). 
W bardzo podobny sposób robię jogurty roślinne. Jednak wymagają one więcej czasu, by dobrze dojrzeć. W zależności od tego, czy tolerujecie laktozę lub, czy jecie produkty odzwierzęce, są dwie metody zrobienia jogurtów domowych z produktów roślinnych. Możecie zaszczepić swój jogurt gotowymi preparatami bakteryjnymi (zakupionymi choćby na allegro) lub kilkoma łyżkami jogurtu naturalnego z mleka krowiego lub koziego - wtedy jogurt nie będzie wegański,  ani wolny od laktozy, ale takie jogurty będą stanowiły starter dla nowej serii jogurtów, więc z każdą następną serią będą zawierały coraz mniej produktu pochodzenia zwierzęcego. Ja robię różnie, bo u nas alergii nie ma, ani nie jesteśmy weganami, ale jak tylko mam bazę samych bakterii, to robię taki czysto wegański. 
Teraz specjalnie dla Was zakupiłam saszetkę bakterii i zrobiłam tą metodą. 



























Składniki:

"mleko" na jogurt

ok. 200 g ugotowanej kaszy jaglanej
ok. 200 g wiórek kokosowych ekologicznych
ok. 600 ml wody gorącej



plus:

saszetka bakterii kwasu mlekowego
 20-30g inuliny (2-3 łyżki)
2 łyżki syropu klonowego lub z agawy








Mleko robimy nieco gęściejsze niż zwykle, czyli dodajemy mniej wody. Wykorzystujemy do tego metodę którą zwykle stosujemy, a jeśli będziemy robić je pierwszy raz podaję wskazówki: kaszę ugotowaną i wiórki zalewamy gorącą wodą i pozostawiamy na chwilę, ok. 15 minut, żeby woda nie zdążyła wystygnąć, bo tłuszcz z wiórek musi pozostać płynny. 
Następnie taką "papkę" dokładnie blendujemy w wysokim naczyniu, blenderze, robocie kuchennym, Thermomixie itp. Tak zmieloną masę przecieramy przez sito lub przepuszczamy przez wyciskarkę ślimakową z zatkanym wylotem - to jest metoda referencyjna ;) - żeby oddzielić niezmielone cząsteczki (możecie je wysuszyć i zmielić na mąkę jaglano-kokosową).
Płynną frakcję możemy podgrzać, by pozbyć się nie chcianych bakterii, do ok. 60'C wystarczy, wystudzić do ok. 40'C i dodajemy saszetkę bakterii lub ok. 200 g jogurtu z poprzedniej serii (albo 3-4 łyżki jogurtu naturalnego tradycyjnego), ok. 20-30 g inuliny - jest naturalnym prebiotykiem - oraz łyżkę syropu z agawy lub klonowego, do smaku i jako pożywkę dla bakterii. Dokładnie mieszamy i przekładamy do wyparzonych słoiczków z zakrętkami. Tak przygotowane jogurty odstawiamy na ok. 24 godziny, w temperaturze ok. 30-40'C. Możecie użyć jogurtownicy lub piekarnika. W przypadku piekarnika nagrzewamy go do 40'C i wyłączamy, żeby cały czas nie chodził, kiedy ostygnie znów włączamy i tak kilka razy w ciągu doby. Jogurty podzielą się na dwie frakcje: gęstą i serwatkę. Odstawiamy je do lodówki na kilka godzin w celu stabilizacji i możemy spożywać. Przechowujemy w lodówce. Jeśli lubicie gęste, możecie odlać serwatkę lub, jeśli rzadsza konsystencja też Was zadowala, to po prostu zmieszajcie obie frakcje. Jeśli jednak pozostawicie dwie frakcje nienaruszone, z każdym dniem spędzonym w lodówce jogurt będzie gęściejszy (frakcja stała). Zdjęcia są z dnia pierwszego.



 




Wkrótce kolejne przepisy na naturalne (i nie tylko) wegańskie jogurty, jeszcze lepsze, gęściejsze i bardziej kremowe!


Taki jogurt jest oczywiście bazą do ulubionych jogurtów owocowych lub innych smakowych.


UWAGA!!! Nie zapomnijcie zostawić jednego słoiczka jako startera do następnej serii jogurtów, bo koszt bakterii niestety nie jest mały! Na szczęście możemy je utrzymać przy życiu ;)



Poniżej  przepis na szybki jogurt bananowo-truskawkowy.








Składniki:

słoiczek naszego wegańskiego jogurtu
kilka truskawek świeżych lub rozmrożonych
dojrzały banan








 Wszystkie składniki blendujemy na gładki krem. Smacznego i na zdrowie!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...