środa, 24 października 2012

Czym zastąpić mleko modyfikowane w rozszerzonej diecie niemowląt? DOMOWE MLEKA ROŚLINNE dla dzieci





Na dobry początek!
 

W zakładce "Niezbędnik mamy" wspominam o mleczku, które może okazać się bezpieczniejsze dla wielu dzieci niż mleko pochodzenia zwierzęcego, mam na myśli tutaj również mleka zastępcze modyfikowane, które jako następne po matczynym mleku mają pierwszeństwo w menu najmłodszych niemowląt. Wiem, że jest coraz więcej mam, które kończąc karmienie piersią, szuka naturalnych rozwiązań na zastąpienie swojego mleka, dlatego postanowiłam podzielić się swoim doświadczeniem z roślinnym napojem "mlekopodobnym".
My do tej pory, czasami korzystamy z mleka przeznaczonego dla niemowląt, sporządzonego na bazie mleka koziego, ale głównie podstawę mlecznych potraw stanowi nasze domowe mleko zbożowo-bakaliowe. Jednak póki maluch nie będzie miał na tyle rozszerzonej diety, by móc zrezygnować z mieszanki modyfikowanej polecam stosowanie mleczka jaglanego, jedynie jako uzupełnienie mleka modyfikowanego, ewentualnie u dzieci starszych, po ekspozycji sprawdzającej odpowiedź organizmu, jaglano-migdałowego. Do dziś intryguje mnie kwestia wieku niemowlęcia, w którym takie mleczko można wprowadzić nie obciążając jeszcze rozwijającego się układu pokarmowego. Nasuwa się pytanie, jeżeli dziecko jest w stanie przyjąć, strawić i przyswoić chemiczne, sztucznie skomponowane mleko krowie modyfikowane, to czy mleczko składające się jedynie z właściwe ugotowanej, rozcieńczonej, naturalnej, lekkostrawnej, bo przede wszystkim bezglutenowej i bogatej wartościowo kaszy mogłoby mu zaszkodzić? Z mlekiem matki niemowlęta otrzymują substancje aktywne, które nie tylko chronią dziecko, ale również pozwalają lepiej strawić i przyswoić pokarm, dlatego u noworodków nie karmionych piersią, najbezpieczniej poprzestać na samej mieszance modyfikowanej. Należy również podkreślić, że dopóki dziecko, nie będzie przyjmowało innych pokarmów dostarczających mu pełnowartościowego białka (jak np. białko jaja kurzego, mięso, ryby, warzywa strączkowe + zboża) w przypadku braku karmienia naturalnego, nie powinno się rezygnować z mieszanek modyfikowanych, gdyż są one tak skomponowane, by dostarczyć dziecku potrzebne do prawidłowego wzrostu i rozwoju substancje odżywcze, a takie zbożowe mleczko może stanowić jedynie uzupełnienie diety malucha w naturalne substancje odżywcze.
My, ze względu na problemy z karmieniem naturalnym, wprowadziliśmy takie mleczko na własną rękę bardzo wcześnie, bo po 3 m.ż., właśnie jako uzupełnienie do mleka modyfikowanego i jego domowe modyfikacje-improwizacje towarzyszą nam do dziś. Sytuacja jest o wiele łatwiejsza w przypadku mam kończących karmienie piersią na etapie rozszerzonej diety dziecka - najbezpieczniejszą dolną granicą jest 6 m.ż.



Kasza jaglana jest źródłem wielu odżywczych substancji. Jest bardzo sycąca, 65% jej składu stanowi skrobia, a 10 – 11% białko. Zawiera w sobie nadzwyczaj dużo witamin z grupy B, lecytynę, soli mineralnych, krzemionkę, antyoksydanty i znaczne ilości tryptofanu (egzogennego aminokwasu o ważnej funkcji biologicznej). Ponadto jest zasadotwórcza, w przeciwieństwie do większości zbóż. Udowodniono, ze kasza ta rozgrzewa i wzmacnia odporność organizmu m.in. dzięki zawartości B-glukanów, cynku i krzemu.






Składniki:

ok. 3-4 szklanek wody przegotowanej (lepiej zacząć od mniejszej ilości, w razie potrzeby łatwiej rozrzedzić)
ok. 1 szklanka kaszy jaglanej (ugotowanej i ostudzonej)
garść migdałów blanszowanych wcześniej namoczonych w ciepłej wodzie (u dzieci starszych i po wcześniejszej próbie, czy nie uczulają)





Jak prawidłowo gotować kaszę jaglaną.

Należy pamiętać o starannym przygotowaniu kaszy jaglanej zanim ją ugotujemy, żeby pozbyć się charakterystycznej dla niej goryczki, ale również niekorzystnego kwasu fitynowego i sprawić, by była jak najlepiej przyswajalna i lekkostrawna. Najpierw płuczemy kaszę na sitku pod bieżącą wodą, następnie sparzamy wrzątkiem i w rondelku zalewamy 2x większą objętością wody zakwaszonej sokiem z cytryny, a w przypadku dzieci, które jeszcze nie miały kontaktu z cytrusami kropelkami z witaminą C dla niemowląt. Moczymy kilka godzin, najlepiej całą noc, by nastąpiła hydroliza kwasu fitynowego. W tej wodzie, w której kasza się moczyła wstawiamy na najmniejszy ognień i pozostawiamy pod przykryciem do całkowitego wchłonięcia się wody, bez mieszania (uwaga może kipieć). Przechowujemy szczelnie zamkniętą w lodówce. Na etapie gotowania możemy dodać łyżkę masła lub oleju kokosowego.

*Jeśli dzieci nie miały jeszcze wprowadzanych do diety produktów zbożowych, to zaleca się długie gotowanie kaszy w większej ilości wody (ok. 4 godzin), w celu otrzymania kleiku (jak ryżowe congee), który jest łatwo przyswajalny i bardzo odżywczy. Dalej postępujemy jak wyżej.

W celu przygotowania mleczka  gotowaną kaszę/kleik, lekko przestudzoną, przekładamy do ostudzonej przegotowanej wody i mielimy (blenderem, melakserem, thermomixem, czymkolwiek). Taki średnio gęsty zawiesisty płyn przecedzamy przez gęste sito, a w razie potrzeby rozrzedzamy przegotowaną wodą. Zagotowujemy i gorące przelewamy do szklanych butelek z zakrętką, wcześniej wyprażonych w piekarniku lub sparzonych wrzątkiem. W ten sposób zakonserwowane mleczko może spokojnie postać w lodówce do 3 dni. Dużą przewagą nad mlekiem modyfikowanym jest dłuższa stabilność w temp. pokojowej, może stać nawet do kilku godzin i nie zepsuje się.
W wersji z migdałami (dla starszych dzieci), które są dodatkowym źródłem witamin, wapnia i białka, należy kilka migdałów blanszowanych (pozbawionych skórki) wcześniej namoczyć w wodzie przegotowanej, przestudzonej, ale ciepłej. Wodę odlać i migdały połączyć  z kaszą i pozostałą wodą i powtórzyć w/w czynności.


Kiedy dziecko jest starsze mleczko takie możemy modyfikować wg własnych potrzeb i smaków. Przede wszystkim warto wzbogacić je o inne zboża, zwłaszcza grykę, która wśród zbóż zawiera najwięcej lizyny - ważnego aminokwasu egzogennego.
Ponadto z czasem dzieci zaczynają rozróżniać smaki i wybierać sobie w „potrawach” swoje ulubione, dlatego takie mleczko warto dosmakować. Najbezpieczniejszym słodzikiem jaki znalazłam jest melasa jabłkowa. Bo to nic innego jak mocno skoncentrowany sok z jabłek. Później zaczęłam włączać daktyle i inne bakalie pochodzenia ekologicznego, dzięki którym mleczka nie trzeba było już dosładzać. Teraz  robimy je z wielu składników.

*Warto zwrócić uwagę, żeby stosować produkty jedynie z certyfikatami bio, żeby nie obciążać małego organizmu chemią użytą do upraw oraz i konserwacji wybranych produktów.






Składniki:
(miesznaka przykładowa, należy wybrać składniki wg indywidualnych możliwości, potrzeb i upodobań)

ok. 1,5 l wody
ok. 1/3 kubka różnych rodzajów surowych kasz, płatków (jaglana, gryczana niepalona, amarantus, quinoa - dobre źródło białka)
garść nasion lnu, słonecznika
garść migdałów blanszowanych (pozbawionych skórki, możemy zrobić to sami, dwukrotnie sparzając je wrzątkiem i obierając)
kilka kawałków suszonych bananów (nie chipsów)
garść wiórków kokosowych
4 daktyle bez pestek
garść rodzynek
figa
2 morele bez pestek






Postępujemy tak samo jak z mlekiem jaglanym, czyli najpierw płuczemy zboża i gotujemy. Następnie odmierzamy szklankę już ugotowanej mieszanki i łączymy z resztą składników.
Bakalie moczymy w osobnym kubeczku w wodzie przegotowanej, następnie odlewamy wodę i dodajemy do reszty.
Produkcję domowego mleczka ułatwia specjalne urządzenie dostępne w sklepach ze zdrową żywnością lub wyciskarka ślimakowa. Wówczas wlewamy wszystkie składniki i maszyna za nas mieli je i odcedza. Dla większej klarowności przelewamy jeszcze raz przez gęste sito.





UWAGA! Pamiętajmy, że każde dziecko jest inne i przy wyborze diety jak i mleka należy brać pod uwagę wiele czynników i rozpatrywać każdy przypadek indywidualnie, najlepiej w konsultacji ze specjalistą.



44 komentarze:

  1. Czy takie mleko może z powodzeniem zastąpić mleko modyfikowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kilku forach wegetariańskich rodzin, mamy piszą, że z powodzeniem podawały tylko takie oprócz swojego. My stosujemy od 3 miesiąca, bo ja krótko pokarmiłam niestety i dlatego czasami dostawał mm, raz dziennie, zdecydowanie łatwiej podjąć taką decyzję, kiedy dziecko je już inne posiłki poza mlekiem, wtedy spokojnie można zastąpić. My już dawno nie mamy mm w domu i Korduś zdrowy jak ryba. Na pewno wyjdzie to dziecku na zdrowie, tylko trzeba dbać o dostarczanie białka i wapnia z dodatkowych źródeł. A ile Twój maluszek ma? Jeśli się zdecydujecie polecam maszynkę do robienia mleczka, wtedy to kwestia 30 min. My robimy co dwa - trzy dni.

      Usuń
    2. Już prawie osiem. Muszę zobaczyć co to za maszynka :)

      Usuń
    3. To jak 8 to spokojnie można zastąpić tym domowym mleczkiem, dodatkowo polecam brokuły (w miarę możliwości jakieś polskie, eko) bo są dobrym źródłem wapnia, migdały, jeśli nie uczulają, też ze źródeł eko, bakalie do kaszek, żółtka jaj i będzie ok :) nie ma co podawać sztucznie produkowanego mleka głównie chemicznego... po Kordku zauważyłam, że odkąd w ogóle zrezygnowaliśmy z mlecznych produktów, jak mm, jogurciki to cera ma śliczną, a bywało różnie, chociaż czasami kupuję mleko kozie Holle i dosypuje 2-3 łyżeczki do tego naszego, jak miał 8 to właśnie zaczęłam dosypywać po jednej. Teraz chciałabym kozie serki mu wprowadzać powoli, żeby mu się jakaś nietolerancja nie wyrobiła w przyszłości jak nie będzie miał kontaktu z mlekiem. A tu link do maszynki http://allegro.pl/mleko-sojowe-ryzowe-zbozowe-urzadzenie-i2794727870.html\

      Usuń
  2. a w jakich butelkach przechowujemy takie mleko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej w szklanych, tak jak napisałam z zakrętkami, wcześniej wypadałoby je sparzyć, ja mam takie po sokach 750 ml albo litrowe. Jeną butlę robię takiego mocno przecedzonego przez gęste sito do picia, żeby ładnie przechodziło przez smoczek, a drugą takiego gęstego po zmieleniu do kaszek, zup, deserów itp.

      Usuń

  3. A bakalie gotujemy osobno i dopiero potem łączymy z ugotowaną kaszką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bakalii nie gotowałam w ogóle jak robiłam na piechotę, tylko je sparzałam, ale to jeszcze kiedy mały miał 4 miesiące, a później bakalie (ekologiczne) tylko moczyłam w przegotowanej nawet letniej wodzie i z tą wodą wlewałam do wody przegotowanej (ok. 1 l) i kaszy ugotowanej wcześniej i wszystko razem mieliłam i odcedzałam. Odkąd robię maszyną to chcąc nie chcąc ona wszystko jeszcze raz podgrzewa do 90'C chyba z czego do końca nie jestem zadowolona, bo trochę te bakalie wtedy tracą na wartości. Mam nadzieję że pomogłam.

      Usuń
  4. witaj w przepisie na mleko jaglane chodzi o szklankę ugotowanej kaszy czy jedną szklankę kaszy trzeba ugotować? jakie Masz sposoby na podgrzanie mleka w nocy, czy można zrobić bardziej gęste mleko i w nocy rozcieńczać je ciepła woda?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem mamą, wegetarianką od 20 lat i dietetykiem.Mleko jaglane jako pożywienie dla 4 miesięcznego dziecka traktowane jako substytut mleka maminego bądź modyfikowanego jest niewystarczające ze względu na niewystarczający skład aminokwasów niezbędnych do budowy małego ciałka. W zbożach brakuje takich aminokwasów egzogennych jak np lizyna. Uważam wprowadzanie takiego mleka dziecku jako mleka zastępczego za poważny błąd. Proszę skonsultujcie się z lekarzem bądź zaufanym dietetykiem zanim podejmiecie taką decyzję. Nawet guru odżywiania wegańskiego P Pitchford przestrzega przed wprowadzaniem takiej diety u tak malutkich dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście "mleko" takie należy traktować jako uzupełnienie diety dziecka będącego na piersi lub mleku modyfikowanym, na pewno do czasu, póki nie będzie ono mogło przyjmować białka pełnowartościowego z innych pokarmów. Tak jak pisałam, ja takie mleczko wprowadziłam w 3 miesiącu, zastępując częściowo mm lub mieszając je razem. Później w ogóle zrezygnowałam z mm, bo mały jadł jajka, a na krótki czas również wprowadziłam mleko kozie modyfikowane jako dodatek. Dietę trzeba dopasować indywidualnie do każdego dziecka i pochopnie nie podejmować tak ważnej decyzji jaką jest odstawienie mleka zastępczego. Z mojej strony błąd, że nie umieściłam takiej informacji w swoim artykule. Dziękuję za tą uwagę.

      Usuń
  6. Dzięki za ten przepis i za ten wpis. Moja 9 miesięczne córka ma nietolerancję kazeiny. Miałam duży problem z mlekiem modyfikowanym Teraz wsuwa jaglane:) Ja jestem spokojna, a dziecko najedzone i szczęśliwe:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam zainspirować :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  7. Chyba (?) coś mi nie wyszło. Jedną szklankę ugotowanej kaszy jaglanej połączyłam z czterema szkl. wody i po zmiksowaniu było wodniste (zarówno smak jak i konsystencja) następnym razem dam jednak trochę mniej wody:)
    Bardzo dziękuję za inspirację, co prawda karmie nadal piersią, ale studiuje i nie daję już rady ze ściąganiem pokarmu (mała ma 6m). Takie mleczko to duże ułatwienie!

    OdpowiedzUsuń
  8. witam,
    czy sok z cytryny dodany do wody, w której moczymy kaszę jaglaną, jest bezpieczny dla 8 miesięcznego niemowlaka (syn nie jadł jeszcze kaszy, ani cytryny:)? czy lepiej dodać witaminę c w kropelkach? ile soku/kropelek dodać do gotowania?
    pozdrawiam,
    natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze dla takiego maluszka przed ukonczeniem 1. roczku, lepiej dodac ok.10 kropli witaminy C do wody, w której będzie Pani gotowała kubek kaszy, pozdrawiam

      Usuń
  9. Jakiej firmy maszynkę posiadasz? PS. Czy jesteś z Lublina? Jak to się stało, że dopiero trafiłam na Twoje wpisy! Super, pozdrawiam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza będzie wyciskarka ślimakowa, bo wtedy mleczko możemy podgrzewać mniej drastycznie (w przypadku dodatku migdałów lub innych nasion oleistych) a do jaglanego może być maszyna do mleka sojowego. Jestem z Lublina, myślę, że w nowym roku uda mi się zrobić cykl spotkań dla zainteresowanych mam :)

      Usuń
  10. Witam, jak później można podgrzać takie mleko?

    OdpowiedzUsuń
  11. czy w 2 wersji kaszę jaglaną też moczyć przez cała noc z cytryną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawsze moczymy w kwaśnym pH, by kasza była lepiej strawna i przyswajalna, w przypadku dzieci poniżej 1 r.ż. lepiej z dodatkiem kilku kropli z witaminą C dla niemowląt.

      Usuń
  12. Witam! Czy tak przygotowane mleczko, z dodatkami lub bez, można mrozić? P.S. Świetne przepisy i super alternatywa dla mm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mroziłam, ale myślę, że w razie potrzeby można spróbować.

      Usuń
  13. Czy ja dobrze rozumiem, że takie mleczko jaglane trzeba przed podaniem maluchowi przegotować? Czytałam na innym portalu z Panią wywiad na temat szkodliwości podgrzewania migdałów do wysokiej temperatury. Można to jakoś obejść? Moja córa skończyła roczek, szczęśliwie cały czas jest na moim mleczku, ale powoli szykujemy się do odstawienia, szukam alternatywy do mm. Jaglankę je często, ale nie w postaci mleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chce je Pani przechowywac w lodówce to trzeba przegotować, bo się szybko zepsuje. Wystarczy chwilkę nawet do 80'-90'C podgrzać, dużej szkody w ten sposób podgrzane migdały nie wyrządzą. Ich dodatek zresztą jest niewielki - kilka sztuk na szklankę kaszy. Mają dużo witaminy E, która działa przeciwutleniająco, więc troszkę zabezpiecza, można dodac łyżeczkę oleju kokosowego, też będzie stabilizował. Jeśli dziecko jeszcze jadło migdałów, należy zrobić próbę, najpierw zaczynając od 1 sztuki w takim mleczku.

      Usuń
  14. Serdecznie dziękuję za odpowiedź :) Wystarczy raz zagotować "przy produkcji", a po wyciągnięciu z lodówki już tylko lekko podgrzać? Mała jeszcze nie jadła migdałów, spróbujemy mleczko najpierw bez, a potem z migdałami :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, zrobilam mleko ze szklanki ugotowanej kaszy jaglanej eko i litra wody, przecedzilam i wyszlo b rzadkie/wodniste, czy takie jest ok,Tobie tez takie wychodzi? A to do kaszek to uzywasz takie zmiksowane i nieprzecedzone czy to co zostaje na sitku? Pozdrawiam serdecznie. Mama starajaca sie byc eko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego wyszło zbyt rzadkie, kiedyś jakaś osoba pisała, że za gęste, przyjmuje się szklankę ugotowanej kaszy na 4 szklanki wody, ale trzeba sobie dopasować, ja zazwyczaj daję na oko, zawsze lepiej mniej na poczatku, bo łatwiej rozrzedzić. Zależy jeszcze od stopnia zmiksowania/zmielenia - im lepiej tym mleko bardziej gęste. Kaszki od 5 miesiąca podawałam z Holle - błyskawiczne, dopiero później w całości - długo gotowane i moczone wcześniej. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Dziękuję za odpowiedź. Po włożeniu do lodówki, okazało się że połowa butelki to było "gęste" i połowa wodnistego, więc może ok? Zastanawiam się jak rozwiązać sprawę jedzenia nocnego. Myślisz, że można podgrzać mleko wieczorem, wlać do termosu i w nocy przelać do butelki i takie podać? Chodzi mi o to, czy przebywanie mleka w termosie nie zaszkodzi? Mój 13mies. synek ma chyba skok rozwojowy i je 2 razy w nocy. Chciałabym zaproponować mu mleko jaglane (lub czasami inne zbożowe) zamiast mm, ponieważ skończyłam go karmić piersią.
    Pozdrawiam
    Mama starająca się być eko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się rozwarstwiać, to naturalny proces, zawsze trzeba wymieszać przed podaniem. Ja w nocy podawałam takie w temperaturze pokojowej lub podgrzewałam w podgrzewaczu do butelek dla dzieci. Myślę, że termos też będzie ok, ważne, by materiał wewnętrzny był ze stali lub szkła, nie z plastiku, bo wtedy najprawdopodobniej będzie zawierał BPA.

      Usuń
  17. Ok, dziękuję bardzo jeszcze raz:) A jakiej konsystencji jest mleko przygotowywane przez Ciebie? Bo np. to na pierwszym zdjęciu wygląda na bardzo gęste. Myślisz, że początkowo wymieniać mm na mleko roślinne 1:1 czyli zamiast 150 ml mm- 150 ml mleka roślinnego?
    Pozdrawiam
    Mama starająca się być eko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam, bardzo się cieszę, że odkryłam Pani bloga:) wszystkie cenne informacje w jednym miejscu-Gratuluje:). Ugotowałam kaszę zgodnie ze wskazówkami i nie wiem dlaczego nadal czuję lekką goryczkę (mleko również ma ten posmak),czy to normalne, czy jednak zaopatrzyć się w inną kaszę, bo ta np. mogła być żle przechowywana przed zakupem? I jeszcze jedno gdzie Pani kupuje banany organiczne?:)Dziękuję:)monika

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzień dobry,
    Czy tak zapasteryzowane mleko może postać dłużej nieotwarte w lodówce? Wyjeżdżam na urlop i chciałabym zabrać ze sobą większą ilość mleka.
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny pomysł z tym mlekiem roślinnym. Podrzucam artykuł koleżance, która ma małe dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam. Mam pytanie. Mój synek ma 6 miesięcy. Już dawno słyszałam o mleku jaglanym, dlatego przygotowuje je synkowi już od miesiąca. Ale nigdy nie moczylam kaszy. Sparzam wrzątkiem, leży tak sobie parę minut, następnie ją płuczę i gotuję około 20 minut. Odstawiam do ostygniecia i wchłonięcia resztek wody. blenduję i przecedzam przez sitko. Czy brak moczenia jest dużym błędem? Nie zauważyłam żeby syn miał jakieś problemy trawienne czy żołądkowe. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy takie mleczko mozna mrozic ? Prosze o odpowiedz;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie polecam, sama nie próbowałam, ale skrobia zamrożona ponoć jest bardzo ciężkostrawna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam
    Gdzie kupić melase jabłkową . Czy ma pani na myśli metase taką jak http://www.zdrowazywnosc.lompart.pl/produkt,-10581 ?

    ankuak

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam serdecznie. Czy mogłaby Pani proszę napisać w jakich butelkach i smoczkach podaje Pani mleko jaglane? Ja Moim dziewczynkom podaje mleka roślinne które po odcedzeniu przez gazę przechodzą bez problemu przez smoczek a jaglane nie chce przejść. Bardzo mi zależy żeby podawać dziewczynkom właśnie to mleko. Ja zrobiłam gęste to nie chciały pić przez smoczki do kaszek. Bardzo proszę o wskazówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. używałam smoczków i butelek Avent, nie pamiętam jakich konkretnie ale na pewno tego do kaszek później, a na początku taki z kreseczką zamiast dziurek chyba... Niestety pewnie niewiele pomogę, bo było to bardzo dawno. Trzeba przejrzeć oferty smoczków i wybrać coś pomiędzy mlecznym a kaszkowym.

      Usuń
  26. Dziękuje bardzo za wskazówki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam. Czy zamiast kaszy jaglanej moge uzyc gotowa kaszke jaglana do zrobienia mleczka jaglanego?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...