niedziela, 31 stycznia 2016

Złoty napój KURKUMOWY. Na kaszel i przeziębienie. BANANA LASSI.




O kurkumie zrobiłam swego czasu osobny post, bo jej sproszkowany korzeń jest warty uwagi KLIK. Na całym świecie, a zwłaszcza w krajach orientu, cieszy się ona wielką sławą, nie tylko jako przyprawa, ale przede wszystkim jako surowiec o wielokierunkowym działaniu leczniczym. Kontrowersje jednak budzi jej przyswajalność z przewodu pokarmowego, jednak jeśli będziemy łączyć ją z pieprzem lub papryką chilli, które rozgrzeją błonę śluzową, kurkumina będzie miała większe szanse przedostać się z naszych jelit do krwiobiegu. Dlatego warto dodawać ją do każdej potrawy, żeby dostarczać jej w jak największych ilościach. 
Ostatnio trafiłam na ciekawy pomysł przygotowania pasty kurkumowej, którą później możecie dodawać do innych potraw i napojów. Pastę taką należy przegotować ponieważ kurkumina jest lepiej przyswajalna po obróbce termicznej. 

Składniki na pastę:

opakowanie kurkumy sproszkowanej
pół szklanki wody
łyżeczka chilli
łyżeczka pieprzu kolorowego

Składniki wymieszać i zagotować krótko. Pastę przełożyć do słoika i przechowywać w lodówce.

Dziś chciałam przedstawić kurkumowy napój (z dodatkiem wyżej opisanej pasty) pomocny w kaszlu i infekcjach dróg oddechowych w postaci bananowego lassi. Dzięki fajnie dobranym składnikom otrzymane "złote mleko" jest nie tylko lecznicze ale bardzo smaczne, dlatego z chęcią wypiją je nawet najmłodsi. 
Bazą do mojego napoju jest mleko owsiane, ale możecie użyć dowolnego. Nie polecam mleka krowiego, bo jest ono śluzotwórcze, dopuszczam je jedynie w suchym kaszlu. 




Pozostałe składniki to:

MIÓD (najlepiej lipowy, eukaliptusowy, gryczany, spadziowy, lawendowy, pichtowy) o właściwościach miodu chyba nie muszę pisać.
BANAN - myślę że mało kto wie, że banan działa wykrztuśnie i śluzotwórczo więc jest pomocny zwłaszcza przy suchym kaszlu, nawet astmatycznym.
PASTA KURKUMOWA 
CZOSNEK - działa przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie
SÓL HIMALAJSKA - dostarczy jonów ważnych pierwiastków, działa antyseptycznie i zapobiega namnażaniu się wirusów i bakterii  na błonach śluzowych, pomaga w odkrztuszaniu zalegającej wydzieliny.

Mleko (ok. 500 ml) zagotowujemy z przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku, łyżeczką pasty kurkumowej i 0,5 łyżeczki soli himalajskiej. Blendujemy z połową banana i na koniec kiedy trochę ostygnie dodajemy 2 łyżeczki miodu. Pijemy póki ciepłe. Na zdrowie!




środa, 23 grudnia 2015

Zastosowanie 100% kolagenu BINGOSPA - 33% TANIEJ - TYLKO TERAZ

  1. Przedramiona pokryte tzw. „gęsią skórką” ( być może jakieś zmiany uczuleniowe)? Wykonaj lekki peeling, po ok. 5 min. wsmaruj w te miejsca 100% kolagen BingoSpa. Skóra stanie się szybko wygładzona.
  2. Dolna powieka oka powoduje „worki” pod oczami? Po umyciu wklepuj 100% kolagen BingoSpa. Zabieg powtarzaj 3 razy dziennie, zawsze na umytą wcześniej twarz (bez makijażu). Efekt znakomity.
  3. W celu „rozbicia”, w efekcie pozbycia się cellulitu, rano i wieczorem mocno przecieraj uda twardą, ostrą gąbką. Nakładaj kolagen 100% BingoSpa i przez chwilę oklepuj uda.
  4. Po każdym umyciu trzyj stopy wilgotną, ostrą gąbką. Po osuszeniu wmasuj 100% kolagen BingoSpa. Stopy szybko się wygładzą.
  5. Na odmrożone palce dłoni, zmieniające barwę podczas chłodnych dni, po umyciu miękką szczoteczką wklepuj 100% kolagen BingoSpa. Po kilku zabiegach dłonie zachowają naturalną barwę bez względu na zmianę temperatury.
  6. Dokuczliwy żylak na podudziu smarowany trzy razy dziennie 100 % kolagenem BingoSpa powinien się zmniejszyć i przestać boleć.

czwartek, 26 listopada 2015

Jagielnik z musem truskawkowym na czekoladowym spodzie. Sernik bez sera, glutenu i cukru.




Kolejny "sernik" z kaszy jaglanej i orzechów nerkowca. Za każdym nowym wydaje mi się, że lepszy być nie może, a jednak.. Ten jest znakomity. Bardzo lubię tą udającą biały ser masę z kaszy jaglanej, gęstej śmietany kokosowej, soku z pomarańczy i nerkowców, smakuje bardzo sernikowo i ma przyjemną kremową konsystencję, a dodatkowo jest źródłem wielu wartościowych związków, których ser biały nam nie dostarczy. 
Z drugiej strony, komu nie marzą się aromatyczne czerwoniutkie truskawki w listopadzie? Kiedy tylko dostałam wiadereczko zamrożonych, wiedziałam, że muszę je przeznaczyć na coś specjalnego. 
Delikatny waniliowy jagielnik to idealna okazja.






Składniki:

masa sernikowa

150 g orzechów nerkowca
300 g śmietany kokosowej (gęstego mleka kokosowego)
sok z 1 pomarańczy
100 g syropu klonowego
400 g ugotowanej kaszy jaglanej
2 jajka
2 łyżki skórki pomarańczowej
miąższ z laski wanilii lub przyprawa z wanilią/ekstrakt
1 łyżka przyprawy do sernika (kardamon, otarta skórka z cytryny i pomarańczy, wanilia)
dowolne bakalie (suszone owoce)
płaska łyżeczka proszku bio z kamieniem winnym

spód

40 g czekolady
10 g skórki pomarańczowej
30 g oleju kokosowego
6 daktyli suszonych
80 g mąki gryczanej
20 g skrobi ziemniaczanej
2 łyżki mleka kokosowego (dodawać stopniowo na koniec)
1 łyżeczka proszku do pieczenia bio (z kamieniem winnym)
przyprawa z wanilią

mus truskawkowy

300-400 g truskawek mrożonych
syrop klonowy do smaku
2 płaskie łyżeczki agaru
miąższ wanilii




Nerkowce namoczyć w ciepłej wodzie min na godzinę. Odlać wodę, dodać śmietanę kokosową, sok z pomarańczy i dokładnie zmielić na gładką śmietankę sernikową. Następnie dodać syrop klonowy, kaszę jaglaną, skórkę pomarańczową i przyprawy. Zmielić dokładnie. Masę odstawić.





Przygotować spód. Czekoladę roztopić z olejem. Dodać skórkę pomarańczową i przyprawę waniliową. Dodać daktyle i zmielić. Dodać mąki z proszkiem do pieczenia i zagnieść ciasto, jeśli się nie skleja dodać łyżkę mleka kokosowego i w razie potrzeby kolejną. ciasto powinno być dość plastyczne. Wyłożyć nim dno tortownicy i schłodzić 10 min. Piekarnik rozgrzać do 180'C i wstawić ciasto na 15 min. W tym czasie ubić białka na sztywno a żółtka zmieszać z masą "sernikową", połączyć z białkami i dokładnie zamieszać. Wyłożyć na podpieczony spód i piec ok. 50 min w 160'C.





Kiedy sernik się zapiecze i zezłoci na górze, wyłączyć piekarnik i zostawić jeszcze na chwilkę w środku, żeby gwałtownie nie opadł. Następnie wyjąć i przestudzić. Truskawki zblendować z syropem klonowym i wanilią. Zagotować dodać agar i jeszcze chwilkę gotować mieszając. Przestudzić (ale nie tak żeby mus zastygł) i wylać na sernik. Odczekać chwilkę i posypać płatkami migdałowymi. Szczelnie przykryć i wstawić do lodówki najlepiej na 12 godzin.





Polecam, jest pyszny!




niedziela, 22 listopada 2015

Pyszny chleb bezglutenowy. Miękki i sprężysty. Zachowuje długo świeżość. Bez gumy guar.




Przedstawiam kolejny chleb bez glutenu, również z mąki gryczanej, z dodatkiem ugotowanej kaszy gryczanej. 




Tym razem nie mogę mu niczego zarzucić, no może poza tym, że wyrósł na drożdżach a nie zakwasie. Ale jeśli chodzi o strukturę, utrzymywanie świeżości i sprężystość to jest na 5. Po prostu idealny. 




Od dziś nasz ulubiony.  




Składniki:

200 g mąki gryczanej
50 g skrobi ziemniaczanej
50 g mąki z cieciorki
25 g drożdży świeżych
350 ml wody ciepłej
70 ml jogurtu
60 ml wody z kiszonych ogórków
2 łyżeczki cukru nierafinowanego
łyżeczka soli himalajskiej
2 łyżki (20 g) błonnika naturalnego (mix babki płesznik  z łupinami jajowatej )
150 g ugotowanej kaszy gryczanej
60 g ugotowanych i utłuczonych ziemniaków (moje były z obiadu z brukselką)
50 g płatków quinoa
1 łyżka oleju z pestek dyni
łyżka czarnuszki

do oprószenia płatki jaglane, mak i suszona cebulka w płatkach




Wszystkie składniki zmieszać i wyrobić ciasto. Powinno być gęste (nie lejące się, ale też nie klejące - takie o konsystencji budyniu). Na koniec dodać ugotowaną kaszę, ziemniaki, płatki i czarnuszkę. Przełożyć od razu do foremek wyścielonych papierem do pieczenia lub wysmarowanych tłuszczem i podsypanych mąką lub płatkami. Wierzch posmarować wodą i wysypać płatkami, makiem i cebulką. Odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce na ok. 20 min (do wyrośnięcia). Wstawić do nagrzanego do 180-190'C piekarnika i piec ok. 1 godziny. Ja po 50 min wyjęłam z formy i piekłam jeszcze ok. 15 min. Kroić po wystudzeniu. 




Przechowywać w szczelnym pojemniku lub foliowym opakowaniu. Ja zawijam w papier śniadaniowy, wkładam do papierowej torby i jeszcze do foliowego worka, szczelnie zamykam. Tak przechowywany zachowuje świeżość i elastyczność bardzo długo. A jeśli dysponujemy opiekaczem możemy go odświeżyć (również ewentualnie rozmrozić, jakby ktoś chciał go zamrażać, choć z tej ilości wychodzą dwa małe bochenki lub 1 tradycyjny, więc chyba nie ma potrzeby).


Biszkoptowe gryczane naleśniki bez glutenu.




Lubię eksperymentować z ciastem naleśnikowym. Mimo, że mam już kilka ulubionych przepisów na naleśniki bezglutenowe, to jak mam więcej czasu to lubię puścić wodze fantazji i sobie poimprowizować. Tak właśnie powstało to idealne ciasto gryczane, wrzuciłam na oko kilka składników, zamieszałam i okazało się być świetne od pierwszego naleśnika. Nazwałam je biszkoptowym, bo udało się bardzo lekkie i puszyste.




Składniki:

prawie cały kubek wody
pół kubka mleka owsianego
szklanka mąki gryczanej
pół szklanki skrobi ziemniaczanej
2 jajka
2-3 łyżki oleju 
łyżka skórki pomarańczowej
cukier kokosowy do smaku (1 łyżka)
anyż mielony
miąższ wanilii




Wszystkie składniki wyrobić na ciasto, powinno być puszyste, z bąbelkami powietrza. Smażyć na mocno rozgrzanej patelni zwilżonej olejem kokosowym. Najlepsze jedzone od razu jeszcze na ciepło. U nas z prażoną gruszką, pigwą i jabłkami. 


Idealne kruche ciasteczka bezglutenowe. Pieguski z makiem.




Kolejne ukochane ciasteczka mojego synka. Cukier kokosowy możecie zastąpić rozdrobnionymi suszonymi daktylami w ilości ok. 10-15 sztuk, w zależności od tego jak słodko lubicie.




Składniki:

100 g mąki gryczanej
100 g skrobi ziemniaczanej
100 g mąki ryżowej Schar (uniwersalna, może być inna)
60 g cukru kokosowego (lub innego słodu)
1 łyżka maku
50 g oleju kokosowego
2 jajka
30 g skórki pomarańczowej/cytrynowej
przyprawy: imbir, anyż, goździki, cynamon, wanilia
łyżka jogurtu lub pół banana/purre z dyni
mąka do podsypania stolicy
łyżeczka proszku do pieczenia bio





Wszystkie składniki wyrobić na plastyczne ciasto. Powinno ładnie się wałkować i wykrawać. W razie potrzeby podsypać mąką, żeby się nie przyklejało. Wykrawać ulubione kształty i układać na blasze wyścielonej papierem do pieczenia. Piec w 180'C ok. 20 min. 




Polecam, ciasteczka są przepyszne i idealnie kruche. 


Brownie idealne. Wegańskie. Bez mąki, bez jajek, bez mleka, bez masła i jak ktoś chce to również bez cukru.




Absolutny nr 1 pośród moich wypieków, nie dość że proste i szybkie to po prostu najpyszniejsze na świecie. Można jeść bez opamiętania. Wystarczy tylko wcześniej ugotować cieciorkę lub kupić gotową w puszce (polecam jednak wersję pierwszą). Słodkość trzeba sobie dosmakować, możecie użyć dowolnego słodu, nie ma to znaczenia dla struktury ciasta - zawsze wyjdzie idealne!





Składniki:

100 g gorzkiej czekolady (dałam z pomarańczą)
50 g oleju kokosowego
ok. 15 sztuk daktyli suszonych (ok. 110 g)
60 g cukru kokosowego (lub ksylitolu albo więcej daktyli)
łyżka skórki pomarańczowej
350 g ugotowanej i wystudzonej cieciorki
1 łyżka oleju orzechowego lub z pestek dyni
1,5 łyżeczki proszku bio (z kamieniem winnym)
miąższ wanilii (lub gotowa mieszanka przypraw z wanilią polecam naturalną z Lidla w młynku)




polewa:

50 g ugotowanej cieciorki
10 g czekolady gorzkiej
ok. 30 g oleju kokosowego (2 łyżki)
2-3 łyżki kakao
2-3 łyżki cukru kokosowego/syropu/daktyli/ksylitolu
1-2 łyżki mleka roślinnego (użyłam owsianego)
orzechy młotkowane do posypania (polecam pekan albo włoskie)




Czekoladę rozpuścić razem z olejem i zmielić z daktylami. Dodać ciecierzycę i jeszcze raz zmielić, dosmakować cukrem lub innym słodem, dodać przyprawy i proszek i jeszcze raz zmielić. Przełożyć do formy wysmarowanej olejem koko i oprószonej mąką z ciecierzycy i piec w 180'C ok. 35 min (w razie potrzeby zmniejszyć temperaturę).




Kiedy ciasto przestygnie przygotować polewę. Roztopić czekoladę z olejem, dodać słód i kakao, kiedy składniki się połączą dodać cieciorkę, mleko i zmiksować. Wylać na ciasto i posypać orzechami. 





wtorek, 17 listopada 2015

Marcepanowe kartofelki bez cukru i glutenu. Z fasolą Jaś i nasionami chia.




Zawsze lubiłam wszystko co marcepanowe, a najbardziej okrągłe kuleczki a la kartofelki. Tylko jedna rzecz powstrzymywała mnie przed kupnem tych łakoci - ich skład. Postanowiłam zrobić swoje. Jednak żeby cieszyć się nimi nieco dłużej chciałam ich mieć więcej, a wiadomo migdały nie są najtańsze, więc postanowiłam nieco oszukać swoje podniebienie używając jako bazy, nie cukru - jak to bywa w kupnych słodyczach - tylko białej fasoli. Zainspirowała mnie do tego czerwona fasolka, która świetnie sprawdziła się w czekoladowych truflach KLIK. Biała okazała się być również świetną bazą do domowych słodyczy i wypieków. Polecam!




Składniki:

ok. 30 g białej czekolady (lub łyżka oleju kokosowego i 3-4 daktyle)
ok. 100 g migdałów blanszowanych (może być więcej)
ok. 30 g nerkowców
łyżka nasion chia 
ok. 100 g daktyli suszonych
miąższ wanilii (użyłam przyprawy z Lidla w młynku z wanilią bez cukru)
sok z małej pomarańczy/woda różana lub pomarańczowa bio ok. 60 ml
300 g ugotowanej fasoli Jaś
0,5 łyżeczki mielonego anyżu
kilka kropelek olejku migdałowego

kakao do obtoczenia (przybrudzenia)




Jeśli używamy czekolady to należy roztopić ją w kąpieli wodnej lub na małym ogniu w garnuszku. Dodać migdały, orzechy, daktyle i sok z pomarańczy i zmielić, dodać fasolę i ponownie zmielić. Dodać przyprawy. Masę schłodzić na ok. godzinę. Następnie nabierać łyżeczką porcje wielkości śliwki i formować kulki. Palce zanurzać w sypkim kakao i "smolimy" nasze kartofelki, niezbyt grubo i dokładnie, żeby marcepan lekko prześwitywał. Wstawiamy do lodówki szczelnie zamknięte. 




Będą lepsze następnego dnia, kiedy nieco zastygną. Przechowujemy w lodówce. 




poniedziałek, 16 listopada 2015

Bezglutenowy chleb gryczany z płatkami i pestkami dyni.




Był taki czas, że piekłam bezglutenowe chleby co kilka dni, na drożdżach lub zakwasie i nie wiem jak to się stało, że tak mało u mnie przepisów na tego rodzaju pieczywo. Miałam swój jeden sprawdzony przepis, który w zależności od posiadanych produktów modyfikowałam, czasami starałam się jeszcze ulepszyć. Kiedy zakwas mi się skończył i nie dałam mu następnej szansy zrobiłam przerwę w wypiekach. 




Teraz znowu wracam do tworzenia domowych chlebków bez glutenu. Jednak po długiej przerwie skorzystałam z przepisu z opakowania mąki gryczanej z Lidla, tylko zamieniłam mąkę żytnią na bezglutenowe i dodałam kilka swoich składników. Wyszedł bardzo dobry, także polecam spróbować własnych sił. 






Składniki:

200 g mąki gryczanej
55 g skrobi ziemniaczanej
55 g mąki Shar uniwersalnej (na bazie ryżowej, ale może być ryżowa)
ok. 350 ml ciepłej wody (lepiej na początek dodać mniej)
25 g drożdży świeżych/7 g suchych
ok. 70 ml jogurtu naturalnego (można pominąć uzupełniając wodą)
40 ml wody z kiszonych ogórków
50 g płatków jaglanych
50 g płatków owsianych
50 g płatków quinoa
50 g pestek z dyni lub innych
1,5 łyżeczki soli himalajskiej
2 łyżeczki cukru nierafinowanego
1 łyżeczka oleju kokosowego/oliwy/masła/smalcu gęsiego
2 łyżki czarnuszki
łyżka suszonej cebuli w płatkach
opcjonalnie łyżeczka gumy guar (ja nie dodałam, ale na pewno wpłynie to na zachowanie świeżości i elastyczność ciasta)





Wszystkie składniki zmieszać i wyrobić ciasto. Powinno być gęste (nie lejące się, ale też nie klejące - takie o konsystencji budyniu). Na koniec dodawałam płatki, czarnuszkę i cebulkę. Przełożyć od razu do foremek wyścielonych papierem do pieczenia lub wysmarowanych tłuszczem i podsypanych mąką lub płatkami. Wierzch posmarować wodą i wysypać płatkami. Odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce na ok. 20 min (do wyrośnięcia). Wstawić do nagrzanego do 180-190'C piekarnika i piec ok. 1 godziny. Ja po 50 min wyjęłam z formy i piekłam jeszcze ok. 15 min. Kroić po wystudzeniu. Przechowywać w szczelnym pojemniku lub foliowym opakowaniu. Ja zawijam w papier śniadaniowy, wkładam do papierowej torby i jeszcze do foliowego worka, szczelnie zamykam. Tak przechowywany zachowuje świeżość ok. 4-5 dni. A jeśli dysponujemy opiekaczem, to nawet po tygodniu możemy go odświeżyć (również ewentualnie rozmrozić, jakby ktoś chciał go zamrażać, choć z tej ilości wychodzą dwa małe bochenki, więc nie ma potrzeby).




Na zdjęciach z pastą z białej fasoli, orzechów pekan, naci kolendry i czosnku, z dodatkiem oliwy z oliwek. 






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...