wtorek, 21 maja 2013

WYCISKARKA DO SOKÓW - dlaczgo lepsza od sokowirówki, jaka najlepsza i czym się kierować przy zakupie

Nie od dziś wiadomo, że domowe, świeżo wyciśnięte soki są nie tylko najsmaczniejszymi, ale przede wszystkim najzdrowszymi napojami i nie tylko UWAGA! bo również najzdrowszym pokarmem na świecie. Warunkiem jest odpowiednie przygotowanie owych soków. Kiedyś wydawało się, że wystarczy zaopatrzyć się w sokowirówkę, żeby cieszyć się tym, co najcenniejsze w owocach, z biegiem czasu pogląd ten uległ sporej ewolucji. Z uwagi na coraz większą świadomość tego co jemy i co za tym idzie co pijemy, chcemy, żeby posiłki i napoje przygotowane przez nas dla naszych najbliższych były wolne od szkodliwych związków oraz spełniały najśmielsze oczekiwania co do smaku, ale przede wszystkim dla naszego zdrowia.  

 




Postanowiłam przedstawić pokrótce najważniejsze różnice między sokowirówkami i wyciskarkami oraz sokami sporządzonymi przy użyciu tych obydwu sprzętów domowego użytku. 
Po pierwsze zwrócę uwagę na rzecz oczywistą czyli cenę. Różnica niestety jest kolosalna i zdecydowanie z niekorzyścią dla wyciskarek wolnoobrotowych. Więc jeśli wiesz, że nie możesz sobie pozwolić na zakup sprzętu w granicach 1000 zł zdecydujesz się zapewne na tradycyjną sokowirówkę. Ale nie zapominaj wówczas, że nie dostarczy ona tego wszystkiego, czego organizm potrzebuje z owoców, dlatego oprócz soków dietę wzbogacaj o świeże owoce zjadane w całości ponieważ bardzo dużo cennych dla nas wartości odżywczych znajduje się tuż pod skórką, dlatego dokładnie myj owoce i jeśli to możliwe jedz ze skórką. 
Następną i tą najważniejszą różnicą między sokowirówką a wyciskarką jest metoda pracy tych urządzeń. Sokowirówki działają na zasadzie szatkowania/cięcia/przecierania owoców i warzyw tym samym niszcząc wiele związków ważnych dla przyswajania wartości odżywczych z soków np. enzymy oraz działają na wysokich obrotach, co sprawia, że już na etapie wytwarzania soku, wytwarza się wysoka temperatura, która niszczy dużą ilość cennych witamin i innych związków zawartych w owocach i warzywach. Wyciskarki natomiast działają na zasadzie wyciskania soku nie niszcząc struktury ważnych związków oraz dzięki zastosowaniu wolnoobrotwej techniki miażdżenia i tłoczenia oraz obecności ślimaka, który nie jest ogrzewany pozwalają na otrzymanie soku jednolitego i co najważniejsze pełnowartościowego (nie wody i zmielonych cząstek owoców i warzyw) łącznie z wartościowym zawartym w przestrzeniach międzykomórkowych, który w przypadku użycia sokowirówki czy blendera pozostaje niewykorzystany. Przy okazji dużą zaletą wyciskarek jest ich wydajność, z tej samej ilości użytych produktów otrzymamy więcej soku. 

Jeśli jesteście zdecydowani na zakup wyciskarki to postaram się w skrócie podsumować moją drogę, tak żeby zaoszczędzić Wam  czasu na poszukiwaniu informacji na forach oraz weryfikowaniu ich u producentów. Zaznaczam, że nie czerpię żadnej korzyści z reklamy czy antyreklamy wymienianych przeze mnie marek, ale nie da się ominąć nazw porównując dostępne modele. 

Po pierwsze cena - starałam się nie wychodzić powyżej granicy 1600 zł ponieważ można kupić zadowalający sprzęt do tej ceny.

Najtańszą w ofercie jest wyciskarka Zelmer JP 1500 lub Juicespresso marki Cowey - obie mają świetny desing, są proste w osbsłudze i na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie, ale jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach i gdyby nie wypowiedź jednego z  forumowiczów Kafeterii pewnie sama bym na to nie zwróciła uwagi, a mianowicie materiał z jakiego wykonane jest sito, czyli część, która najdłuzej styka się z sokiem. W przypadku Zelmera jest to poliwęglan (PC) zawierający ilości bisfenolu A mieszczące się w dopuszczalnych granicach (informacja zweryfikowana przez producenta), a w Juicespresso GE ultem, tworzywo wolne od bisfenolu A wykorzystywane między innymi w chirurgii i co za tym idzie cechujące się większą wytrzymałością, szlachetnością i trwałością ale przede wszystkim bezpieczeństwem dla konsumenta, a zwłaszcza dzieci. Różnica na zdjęciach jest niezauważalna ponieważ obydwa sita są tego samego koloru jednak wyczuwalna jest chociażby w dotyku. Bisfenol A (BPA) jest związkiem wykorzystywanym do produkcji tworzywa poliwęglanowego (czyli zawiera się w większości plastikowych produktów). Jak to często bywa badania wykazały szkodliwy wpływ tej substancji na rozwój dzieci oraz udowodniły jej związek z zapadalnością na wiele chorób, w tym nowotworowych. Dlatego Komisja Europejska wprowadziła zakaz używania bisfenolu A w jakichkolwiek ilościach szczególnie w produkcji butelek dla dzieci ponieważ związek ten może w pewnych ilościach przenikać do pożywienia, zwłaszcza w warunkach podwyższonej temperatury i ze względu na niską masę ciała dziecka i niedostateczną zdolność eliminacji istnieje ryzyko szkodliwego wpływu na organizm. Producenci wykorzystujący poliwęglan do produkcji materiałów niektórych wyciskarek zapewniają, że zawartość bisfenolu A mieści się w ustalonych normach  i tym samym jest bezpieczna dla konsumenta.

Ja przedstawiam w tym artykule jedynie subiektywną opinię matki i jednocześnie osoby mającej wykształcenie medyczne i w związku z powyższym jeśli mam możliwość wyboru między materiałami wolnymi od potencjalnie niebezpiecznych substancji, a tymi, które zawierają ich dopuszczalne ilości, to wybieram te pierwsze. To samo dotyczy żywności, jeśli mam kupić jogurt i mam do wyboru taki słodzony aspartamem (w dopuszczalnej ilości) albo niezawierający syntetycznych słodzików w ogóle, to i w tym przypadku wybór jest dla mnie oczywisty.

W dzisiejszych czasach rośnie świadomość wśród konsumentów, co z kolei stanowi wyzwanie dla producentów, by sprostać oczekiwaniom klienta i dzięki temu mamy na rynku coraz większy wybór naprawdę dobrych produktów.

Z obecnych w sprzedaży wyciskarek już większość zawiera sita wykonane z ultemu, nawet wyglądające jak Zelmer, Juicepresso, ale nie jest to model jeszcze w pełni doskonały pod tym względem ponieważ w sprzedaży występują jeszcze stare partie, do których dołączane są dwa rodzaje sita: stare - poliwęglanowe oraz nowe, które nie zawsze kupująccy otrzyma od ręki - ultemowe. Co mnie osobiście zniechęciło i wskoczyłam na półkę cenową nieco wyżej. 

Wszystkie nowsze modele to raczej wyciskarki pionowe, ich główną zaletą jest wymuszona pozycją lepsza praca urządzenia ponieważ działa zgodnie z grawitacją oraz mniejsza powierzchnia zajęta przez urzadzienie w naszej kuchni, dlatego skupię się na wyciskarkach pionowych. Poziome są bardziej złożone i częściej zawierają więcej funkcji niż tylko wyciskanie owoców i warzyw, jak np. homogenizacja (mielenie) lub drylownica.

Kolejną kwestią nie bez znaczenia jest marka produktu, warto poczytać opinie użytkowników i zwrócić uwagę na częstość reklamacji sprzętów u danego producenta oraz okres gwarancji na silnik, ale również na pozostałe części urządzenia, który waha się od 12 miesięcy do ponad 10 lat na części i od 24 miesięcy i nawet do  20 lat na silnik. Ja ze średniej półki cenowej skupiłam się na 4 markach ze względu na wykorzystanie jako materiału bezpiecznego ultemu ponieważ w końcu te soki mają być zdrowe. 

Kuvings 998 - na początku kierowałam się opinią sprzedających, którzy zachwalali model jako najsolidniejszy, z silnikiem o największej na rynku mocy w tej kategorii urządzeń oraz braku konieczności przekrawania owoców i warzyw przed wrzuceniem do wyciskarki. Weryfikując te informacje wśród użytkowników okazało się, że owszem moc silnika ma znaczenie, ale nie tylko, bo również przełożenie i że więcej nie znaczy lepiej, bo wrzucając kilka marchewek na raz, bardziej obciążamy sprzęt i sok nie wychodzi taki jak powinien (pozostają w nim drobiny - nie wszystkim przeszkadzające). Dlatego większość wyciskarek ma celowo zwężoną szyjkę ku górze, żeby jednak nie pchać na siłę jak największej ilości produktów dla lepszego efektu.

Cooksense Hyundai HD - ten model średnio podobał mi się wizualnie, ale spełniał powyższe kryteria, a dodatkowo zawiera w komplecie przystawkę do homogenizacji (mielenia). Atutem tego modelu jest również cicha praca silnika. Z uwagi na to, że posiadam już robota wielofunkcyjnego nie potrzebowałam tego dodatku i postanowiłam skupić się na samej wyciskarce. 

Tribest FS-610 Fruitstar- ten model z kolei dodatkowo zaimponował mi większością użytych materiałów wolnych od bisfenolu A, bo nawet misa wykonana jest z bezpiecznego związku - tritanu. Jednak poszukując informacji wśród użytkowników nie znalazłam za wiele wypowiedzi, jak również przy podsumowaniu w sklepie, w którym zdecydowałam się na zakup sprzedawca niespecjalnie dużo miał do powiedzenia na temat tej marki. 

Hurom HU-500 - ten model został moim wybrańcem. Jest bardzo dużo pochlebnych informacji wśród użytkowników posiadających wyciskarki starszej generacji od tego producenta jak i tych, którzy użytkują nowe modele. Producent daje gwarancje na 10 lat zarówno na silnik jak i pozostałe części. Nie ma również problemu z dokupieniem części w okresie pogwarancyjnym, tak samo jak z serwisowaniem sprzętu. Sito i wałek ślimakowy wykonane są z bezpiecznego ultemu, a misa z tritanu również wolnego od BPA. Poza tym ważną dla mnie cechą była od początku łatwość mycia takiego sprzętu i większość z tych, które wyżej wymieniłam posiada funkcję tzw. płukania, bez konieczności rozkręcania maszyny, by zrobić kolejne porcje soku nawet po krótszej  przerwie w ciągu dnia. Dodatkowym atutem jest cicha praca silnika podobnie jak w Cooksense. Ponadto w tej cenie jest to jedyny model posiadający zatyczkę na końcu kranika, która uniemożliwia wypływ soku, co pozwala na dokładniejsze przeciśnięcie masy owoców i warzyw zanim wypuścimy sok do dzbanka. Funkcja ta wydaje się być szczególnie atrakcyjna w przypadku sporządzania domowego mleczka zbożowego. Możemy wcześniej namoczone ziarno wrzucić do wyciskarki razem z wodą i przy zamkniętym kraniku lepiej wymieszać oba składniki i dopiero wypuścić. Pamiętajmy jednak, że jeśli używamy ziaren surowych,  wcześniej jedynie namoczonych, powinniśmy takie mleczko krótko przegotować, wyjątek stanowią "mleka" sporządzane z ugotowanych produktów.


U nas na pierwszy rzut -  "mleko"  jaglano-słonecznikowe z dodatkiem suszonych daktyli i kokosa (przepis KLIK).






A w sezonie letnim, kiedy mamy pod dostatkiem ekologicznych owoców produkujemy "domowe
bobofruty" KLIK






Mam nadzieję, że pomogłam chociaż w małym stopniu zaoszczędzić co niektórym na czasie. Życzę owocnego i zdrowego użytkowania i pijmy na zdrowie!





Uwaga!!! Świeżo wyciśnięte soki są bardzo skoncentrowane. Kiedy chcemy je popijać na surowo miejmy świadomość, że mogą one drażnić przewód pokarmowy dzieci i powodować problemy z trawieniem. Dzieciom poniżej 5 roku życia należy zawsze taki sok rozcieńczyć przegotowaną wodą i zaczynać od małych ilości.

116 komentarzy:

  1. a jakby spróbować mleko zrobić w sokowirówce,bo nie mam wyciskarki,czy warto,czy uda się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, więc nie wiem na 100%, ale jak bym miała sokowirówkę to na pewno bym wypróbowała :) Tylko najpierw proszę wszystkie składniki namoczyć w przegotowanej, gorącej wodzie, zostawić, żeby przestygła i całość puścić przez sokowirówkę, wtedy jest szansa, że ta woda trochę naciągnie, a po namoczeniu również składniki łatwiej i dokładniej się zmielą :) Powodzenia! Czekam na relację i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Dziękuję za analizę, dzięki Tobie kupiłam Hurom HU-500. Czekam aż przesyłka dojedzie. Teraz tylko jeszcze czytam i zastanawiam się czy pozioma OMEGA 8006 nie byłaby lepsza, bo z niej można jeszcze wyciskać oleje np. z lnu, kruszy tez lód do sorbetów, mieli orzechy. Analizowałaś może tez ten model?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że mogłam pomóc, przyznam, że już nie raz "nadużyłam" tej wyciskarki, a w dalszym ciągu sprawdza się świetnie. Co do tych poziomych modeli, to faktycznie są bardziej uniwersalne, ale tak jak pisałam przy modelu Cooksense Hyundai HD posiadam termomixa i nie potrzebowałam drugiej takiej maszyny - zależało mi tylko na robieniu soków i oddzieleniu miąższu od drobnych pesteczek i skórek. A ta przystawka do Hyundaia właśnie służy do mielenia, ale czy do wyciskania oleju to nie wiem...

      Usuń
    2. Kuvings to obecnie jedyna firma w Polsce która oprócz sprzedawców których np. hurom ma setki ma też dystrybutorów którzy dają rzetelny serwis. i obecnie tacy sprzedawcy jak vimedlux i domowe sanatorium nie dość że mają ułaTWIONY DOSTĘP DO SERWISU TO JESZCZE w gwaraNCJI MAJĄ ZAZNACZONE ŻE ODBIERAJĄ USZKODZONY PRODUKT OD KLIENTA W DOMU i odwoża go spowrotem, tzw gwarancja door to door. Model B6000 to jedyny wyciskacz który ma otwór wlotowy na całe warzywa i owoce dostępny w kraju gdzie nie tracimy czasu na krojenie i szybko uzyskujemy dobrej jakości sok z warzyw twardych, owoców miękich oraz liści czy traw. w razie pytań proszę o kontakt 607077374 super oferta na to urządzenie czeka na Ciebie, taNIEJ NIŻ W INTERNECIE!!

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję za przydatny tekst, właśnie jestem na etapie wyboru wyciskarki. Mam jedno pytanie, dlaczego mleczko z surowych namoczonych ziaren należy przegotować?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, jeśli chcemy je wykorzystać w ciągu 24 godzin, to nie trzeba, ale jeśli ma postać kilka dni, to lepiej przegotować, bo inaczej może skwaśnieć. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź:) czyli surowe są zdrowe. kiedyś słyszałam o kiełkach, że przez jedzeniem trzeba je sparzyć, też nie wiem dlaczego, może o coś podobnego chodziło.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Zastanawiam się nad kupnem wyciskarki. I już się prawie zdecydowałam na Hurona 500, jednak znalazłam również najowszą wersję 700. Oczywiście zaczęłam się wczytywać i nie dostrzegam różnicy w Hurom 100/200/400/500/600/700... (prócz ceny). Dodatkowo przed chwilką zobaczyłam film, w którym porównano Hurona (nie wiadomo jakiego) z Omegą (nie wiadomo jaką) i udowadniano, że wszystko jest to samo włącznie z producentem. Jeśli widzicie różnicę powiedzcie, odpiszcie proszę, bo jeśli nie widać różnicy... to po co przepłacać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zadzwonić do sklepu albo producenta, rozwieją wątpliwości. Ja niestety nowszych modeli nie miałam okazji porównywać. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Oj, miałabym problem z dogadaniem się z producentem :) W sklepach internetowych zaś prawie na każdej stronie podane były inne parametry wyciskarki HU600 i HU700 ;/ Więc naoglądałam się filmików na youtube - najciekawsze na kanale vitality4life, Eujuicerspl, m.in.:
      - http://www.youtube.com/watch?v=2r9G3d7L7-A
      - http://www.youtube.com/watch?v=lwIPpSlhlVM.

      No i wybrałam HU700, i już nie mogę się doczekać dostawy, bo do końca nie wiem, jakie to cudo będzie miało obroty - rozbieżność informacji u sprzedawców. A przede wszystkim nie mogę się doczekać pierwszego wyciskania i kosztowania :)

      Oczywiście bardzo dziękuję za Twoje podpowiedzi i za świetnego bloga z niesamowitymi pomysłami. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że będzie Pani zadowolona. Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Jestem bardzo zadowolona :) A tym niedowiarkom, którym szkoda kasy na wyciskarkę i szukają dziury w całym powiem, że nie wiedzą co tracą. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Hej
    Mam wyciskarkę i blender kielichowy. Drugi raz nie kupiłbym wyciskarki obecnie wszystko leci przez blender.
    Do 1600żł chyba wszystkie wyciskarki są plastikowe niby z tego twardego Ultemu, który jest już zarysowany na całej powierzchni po roku używania. Takie uszkodzenia mechaniczne nie podlegają gwarancji (jest dość rozległy wątek na ten temat w recenzjach na amazonie dla Omegi 8006). Akurat posiadam Oscara da-1000, która jest bardzo podobna do omegi, z tego co kiedyś wyczytałem obie produkowane są przez tą samą koreańską firmę http://www.youtube.com/watch?v=qLLNsvJ2F1U

    Wyciskarka jest dobra jeżeli masz dostęp do bardzo dobrej jakości warzyw. To czym została potraktowana w czasie produkcji np marchew wyczujesz w smaku soku z wyciskarki, ot taki goryczkowy posmak, czyli żeby był dobry soczek to trzeba mieć marchewki od babci albo obierać dokładnie te ze sklepu. Wiele do życzenia pozostawia też klarowność soku, Pani z eu juicers powiedziała mi, że oscar robi najczystszy soczek. No cóż trzeba mieć wyselekcjonowane twarde warzywa i owoce, żeby sok był "klarowny" z papierówek robi się bardziej gerberek niż sok :).

    Kwestie zdrowotne: słodki sok z wyciskarki z owoców i z niektórych warzyw powoduje skok poziomu cukru w organizmie jak po słodyczach (wypicie soku z jabłka, a zjedzenie go daje różnice w czasie wchłaniania). Ogólnie jeżeli chcesz wykorzystać najlepiej wyciskarkę dla swojego zdrowia to trzeba pić soki "neutralne" w smaku np ze szpinaku, kapusty z dodatkiem buraka zamiast owoców. Neutralne oznacza, że da się to wypić :), ale część rodziny zrobi łyczek i zbiera ich na wymioty mi też się zdarzyło...
    Przy robieniu masła orzechowego wyciskarka prawie wyzionęła ducha. Masło zrobiłem raz i boję się powtórki, w końcu maszyna za 1200zł.
    Lodów, sorbetów, makaronów, paluszków nie robiłem w wyciskarce.
    Przeciery dziecku robimy blenderem jest po prostu szybciej i mniej mycia.

    Cena: kupiłem oscara, bo jak pisałem wyżej to bliźniaczy sprzęt do omegi no i np w Austrii to oscar jest droższy od omegi... kwestia marketingu, zysków. Co nie zmienia faktu, że mam uczucie jak po zakupie sprzętu w TV MANGO :), no a miało być tak pięknie. Wyciskarka jest obecnie zwykłym gadżetem w kuchni.

    Co do blendera: kupiłem za 200 zł, ale i te za 60 zł dają rade. Koktajl smakuje wszystkim i daje uczucie sytości na dłużej. Ze względu na łatwość robienia jest czas żeby go zrobić i wypić nawet dwa razy dziennie. Dodaje bez obaw różne owoce + np szpinak, brokuł.
    Minusem w blenderach jest to, że do koktajlu dostaje się powietrze, które wychodzi później "drugą stroną" w kielichowym blenderze tego nie zauważyłem, ale w tym klasycznym mikserze, który trzymamy w dłoni rzeczywiście tak jest.

    Proszę jednak pamiętać, że w tej całej zabawie chodzi o to, żeby jeść więcej warzyw i owoców. Jaki efekt da ci taka dieta musisz obserwować po samopoczuciu itp. Żeby jeść "zdrowo" tak naprawdę nie potrzebne są te wszystkie zabawki.

    Miłego dnia :)
    Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego mi brakuje w tych wspaniałych pełnych wodotrysków wypowiedziach zbajerowanych panienek-zdrowego rozsądku i rzeczowej oceny.Brawo Maciek.

      Usuń
    2. Panie Maćku, z całym szacunkiem, ale wyciskarka i blender do dwa zupełnie inne urządzenia o różnej funkcjonalności i przeznaczeniu. Jeśli komuś wystarczy poszatkowany owoc, przecier, czy owoc w całości to oczywiście nie namawiam do zakupu wyciskarki. Post został napisany dla osób, które nie wiedzą na jaką wyciskarkę się zdecydować i są to moje subiektywne spostrzeżenia. Ma Pan oczywiście prawo do zamieszczenia swojej opinii, tylko nie wiem w jaki sposób ma ona pomóc zainteresowanym w wyborze odpowiedniej wyciskarki ślimakowej, której zadaniem jest zmiażdżenie owocu, nie poszatkowanie, oddzielenie soku od miąższu oraz ewentualnych drobnych pestek. Jest sporo racji w tym, co Pan pisze, np. że z niektórych gatunków jabłek wychodzi bardziej mus niż sok, że sok marchewkowy nie jest do końca klarowny, ale chyba nie powie Pan, że to ten sam efekt, nawet wizualnie, a przecież nie o to chodzi, co zblendowana marchew. Wyciskarka ślimakowa jest urządzeniem ułatwiającym pracę w kuchni zwłaszcza przy owocach o drobnych, miękkich pestkach i poza tym, że sok jest otrzymywany zupełnie inną metodą, jest to jej główną funkcją, której nie zastąpi inne urządzenie. Pozdrawiam i życzę wszystkim, również sobie, żebyśmy umieli radzić sobie w kuchni bez tych cudownych zabawek.

      Usuń
    3. Dokładnie....już witałam się z gąską, ale na całe szczęście Pan Maciek mnie obudził. Dziękuję

      Usuń
  6. Pani Kamilo to postaram się napisać na temat.

    To od początku
    Tak się składa, że mam też sokowirówke (dość spory zelmer za jakieś 400zł) była pierwsza, później kupiłem wyciskarkę, bo oczekiwałem czegoś lepszego.

    Zalety wyciskarki: jest cicha, ładnie wygląda, robi sok ze szpinaku itp., jest dobra jak mamy bardzo dobrej jakości produkty z hodowli eko.

    Wady: jest czasochłonna, trzeba wszystko drobno kroić, jest też najdroższą opcją z różnicą ceny ok. 1000 zł. Niby bardzo twardy Ultem trafił do moich soków, bo ślimak jest porysowany.

    Zalety sokowiróki: ma wielki otwór, włazi całe jabłko. Produktów nie trzeba pieścić marchewka po umyciu twardą szczotką nie da soku o posmaku gleby. Można robić soki masowo 20kg jabłek w jakieś 30minut. No i jest tańsza.

    Wady: jest głośna (silnik 4xmocniejszy). Gabaryty powodują, że trzymamy poza kuchnią, no i jest więcej mycia.

    Jeszcze kilka uwag ogólnych. Ślimak w wyciskarce też się nagrzewa i to dość odczuwalnie przy większej ilości twardego surowca. Co do ilości otrzywanego soku nie ma dużych różnic. Sokowirówka zrobi sok z miękkiego surowca, wyciskarka tak sobie. Z marchewką czy burakiem radzą sobie bardzo podobnie, jedynie w przypadku szpinaku, sałat itp wydaje mi się, że lepiej daje rade wyciskarka, ale nie robiłem dokładnych pomiarów, mogę się mylić.

    Pani Kamilo proszę o jakieś dowody na to co jest napisane w 4 akapicie (poza różnicą w działaniu). Z tego co jest tam stoi wynika, że ostrze sokowirówki nagrzewa się do jakiś 100 stopni albo i wielu więcej skoro w ułamku sekundy popsuje wszystko co dobre, ale jakoś do rozłożenia po mieleniu nigdy nie potrzebowałem grubych rękawic…
    Druga sprawa, w blenderze i sokowirówce pisze Pani, że tracimy tracimy „przestrzeń między komórkową” niby jak i dlaczego? Ostrze w sokowirówce ma widoczne gołym okiem otwory, sitko które filtruje sok też je posiada. Biorąc do ręki cokolwiek nie widzę jego struktury komórkowej i „przestrzeni między komórkowej”, czyli tak na chłopski rozum te komórki i przestrzeń mdz nimi jest większa od otworów widocznych gołym okiem, że nie potrafią się przedostać :)?! a z blendera to jak one niby uciekają?

    Pozdrawiam i miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarka z sitkiem w sokowirowce nagrzewa sie znacznie bardziej niz slimak w wyciskarce. Nie trzeba na to wielkich dowodow wystarczy podstawowa wiedza z fizyki. Kilka tysiecy obrotow wytwarza wieksze tarcie z warzywami i owocami niz slimak obracajacy sie okolo 100 obrotow/min. Cieplo wytworzone jest przekazywane do soku dlatego nie potrzebujesz grubych rekawic. Poza tym nie trzeba temp 100stC zeby niszczyc wartosci odzywcze. Podwyzszona temp przyspiesza procesy chemiczne w soku w tym glownie utleniania wartosci odzywczych, to jest znaczna wada sokowirowek i zalet wyciskarek. Ostrza w sokowirowce nie potrafia rozciac wiekszosci scian komorkowych roslin a potrafi to wyciskarka poprzez miazdzenie dlatego duzo wartosci odzywczyc nie zostaje wchlonieta przez nasz organizm poniewaz nie potrafimy strawic scian komorkowych roslin i nawet jesli je wypijamy nie korzystamy z nich to po pierwsze, po drugie duzo tych wartosciowych skladnikow poprzez to ze nie zostaja uwolnione do soku przedostaje sie z pulpa do smieci. Jak widzisz chlopski rozum nie zawsze sie sprawdza. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ok, ale sok z sokowirówki nie jest ciepły jak dla mnie to sokowirówka w ogóle nie zmienia temperatury produktu, czyli z moich obserwacji i z tego w co piszesz, jest tak, że w sokowirówce działa większa temperatura ale krócej. Pisałem wcześniej, że ślimak po chwili pracy też się nagrzewa i to powyżej magicznych 40stopni, a i przez to, że są wolne obroty to temperatura dłużej działa na sok (niszczy go). Wyciskarka nie jest hermetyczna i przy wyciskaniu do soku też dostaje się tlen. No dobra czegoś tam nie trawimy, ale czego? Jaka będzie różnica, jak na obiad zjem dużą sałatkę albo wrzucę ją do wyciskarki/sokowirówki. Jaki będzie to miało efekt na ogólne zdrowie według Ciebie ? Może już czas przestać chodzić do dentysty, bo zęby już mi nie będą potrzebne skoro te soki takie cudowne. Chce danych, źródeł, książek mogą być po angielsku. Jedyna książka której ufam to ta napisana przez Campbella, pisze dokładnie i ma poparcie w danych i bogatej bibliografii wynika z niej że można jeść warzywa normalnie (zębami i ugotowane), a i efekt jest !

      Wiem czepiam się i najlepiej żebym sobie już poszedł :), ale może w końcu, ktoś da mi te źródła wiedzy tajemnej!! zamiast pisać co wyobraźnia podpowiada, bo testuje na sobie te niby cuda przez dwa lata i widzę, że to gadżety, a nie sprzęt na codzienny użytek. Jak już mogę coś doradzić komuś kto chce sobie powyciskać soki to szukaj tak, żeby był metalowy świder i duży otwór wsadowy, będzie Ci łatwiej, a i sprzęt może dłużej posłuży niż ten z plastiku (albo kup biały, bo nie widać zarysowań tak bardzo :)) )

      Usuń
    3. Tombak sporo pisał o sokach. Co innego wypić sok, a co innego zjeść warzywo. Po pierwsze choćby dlatego, że buraczka na surowo mało kto zje, albo trawę pszeniczną, kończynę lub inne, które w sokach smakują świetnie. Poza tym sok jest pozbawiony błonnika, szybciej i łatwiej się przyswaja. Po trzecie picie soków nie zwalnia z jedzenia warzyw i owoców w całości. Po czwarte dzieci uwielbiają soki :)

      Usuń
    4. Michelson Laboratories, Inc. przeprowadzila analize soku wyciskanego z wyciskarki Hurom i z tradycyjnej sokowirowki. Wyniki byly interesujace Hurom wycisnal 480ml soku, sokowirowka 312ml, czyli o ponad polowe wiecej soku,przy czym ilosc wit A byla 318 mg w Huromie i 125mg w sokowirowce czyli 2,5 raza wiecej, wit C bylo 93 mg w Huromie i 53 w sokowirowce czyli prawie dwa razy wiecej. jak widzisz ilosc witamin w soku z wyciskarki jest znaczaco wyzsza niz w soku z sokowirowki. Wniosek z tego taki ze w sokowirowce albo czesc witamin nie jest przekazywana do soku albo zostaje zniszczona podczas wyciskania czyli cos musi dzialac niekorzystnego na sok niszczac witaminy moze wlasnie wieksza ilosc powietrza i wyzsza temperatura. Ja nie zauwazylem zeby slimak w wyciskarce wogole sie nagrzewal. W wyciskarce tez do soku dostaje sie tlen ale jest go znacznie mniej niz w sokowirowce ze wzgledu na predkosc pracy. Nie trawimy blonnika jesli chcesz wiedziec, w soku jest go znacznie mniej niz w calych roslinach, blonnik sam w sobie ogranicza wchlanianie witamin i skl mineralnych, dlatego witaminy i mineraly lepiej sie wchlaniaja z soku niz calych roslin. Poza tym wypicie soku z 4 kg marchewek w ciagu dnia nie jest problemem ale juz jak bys chcial zjesc te 4 kg marchewek to zycze powodzenia to takze przewaga soku nad calymi warzywami. Z salata jest tak samo, blonnik z salaty ogranicza wchlanianie witamin i skl min. poza tym nigdy nie pogryziesz tak dokladnie salaty zeby ja w 100% zmiazdzyc zebami a z niepogryzionych lisci nic sie nie wchlonie do organizmu

      Usuń
    5. mogłeś chociaż podać źródło http://www.wholisticresearch.com/shop/home/m/Shop/id/1141/page/1/
      dobrze, że są ludzie którzy wierzą w to co pisze sprzedawca. Nie chce mi się rozpisywać odsyłam do książki "Lekarze, naukowcy, szarlatani..." autor BEN GOLDACRE. Masz odpowiedź dlaczego uważać na badania, za które ktoś przecież zapłacił np koreańska fabryka koreańskim laboratoriom :) ...itp itd. Faktycznie na brak błonnika nie mogę narzekać, że tak powiem jelita pracują idealnie, ale o dziwo witamin i skl mineralnych też mi nie brakuje, ciekawe dlaczego?! przecież to powinno się wzajemnie wykluczać o ile to prawda co wypisujesz.

      Maciek

      Usuń
    6. Sklepy wykorzystuja te badania w swoim marketingu nic dziwnego, bo wyniki sa bardzo interesujace, widzialem te badanie gdzies na PubMed wiec badanie jest oficjalne, jak jeszcze na nie kiedys trafie to przesle link. Skoro dla Ciebie zadne dowody nie maja wartosci to po co o nie prosisz? Skoro masz wiedze objawiona i lepiej wiesz nie wymagaj potwierdzen w literaturze moich argumentow. Blonnik jest korzystny dla zdrowia ale w rozsadnych ilosciach w zbyt duzych ilosciach nie jest korzystny chociazby dlatego ze ogranicza wchlanianie witamin i innych skl odzywczych, sok eliminuje ten mankament. Ponadto z blonnikiem zwiazene sa rozne szkodliwe substancje w roslinach jak metale ciezkie, srodki ochrony roslin, nawozy sztuczne i inne swinstwa przenikajace do roslin, sok takze eliminuje ten problem. Po pierwsze nikt nie twierdzi ze jedzac warzywa i owoce cale na surowo moze Ci brakowac witamin, poprostu sok jest ich bardziej skoncentrowanym, latwiejszym we wchlanianiu i wygodniejszym zrodlem. Moze Ty nie masz co robic w domu i wcinasz cale dnie warzywa i owoce i super ale ja i wiekszosc ludzi nie ma tyle wolnego czasu i wycisniecie soku to robota na 5 min a obzeranie sie warzywami badz owocami w tej ilosci z jakiej wycisnalem sok to zajeloby mi z godzine jedzenia a na to nie mam czasu. Nikt nie twierdzi ze picie sokow wyklucza jedzenie calych warzyw i owocow, dopowiadasz sam sobie jakies wymyslone teorie.

      Usuń
    7. Dochodzę do wniosku, że wyciskarka w cudowny sposób wyciska tylko dobre rzeczy z soku pomijając wszystkie szkodliwe?!

      Wyślij link chcę zobaczyć do jakiej sokowirówki porównali, bo nie wiem czy wiesz ale proszek wizir też na tle zwykłych proszków wypada rewelacyjnie, a i badania na to się znajdą (podobnych przykładów jest mnóstwo). Zepter chyba jako jedyny podał oficjalnie informacje, że ich wyciskarka MOŻE uzyskać do 25% więcej wit C w porównaniu do sokowirówki.

      Akurat wyciskanie soku jest najbardziej czasochłonne, blendera używam 3-7 razy w tygodniu żeby korzystać tak często z wyciskarki potrzebował bym minimalnie 15 minut za każdym razem więcej czyli tygodniowo skraca to mój sen o godzinkę, nie wliczając czasu na szukanie dobrej jakości warzyw bo wyciskanie tych z marketu o tej porze roku mija się z celem. Sąsiadka ostatnio szukała nowej sokowirówki to poleciłem jej wyciskarkę, ale tylko z tego względu, że ma wyrobiony nawyk codziennego robienia soku po pracy i kasa nie robi różnicy. Kupiła sprzęcik jednak narzeka, że zajmuje jej to więcej czasu, ale za to chwali sobie cichszą pracę, różnicy w samopoczuciu brak, ale trochę poczyta i autosugestia jej pomoże...

      Chciałbym sobie siedzieć w domu i cały dzień zapychać się warzywami, niestety życie mnie pokarało i muszę jeść te okropne surowe warzywa napchane chemią dodane do śniadania, obiadu czy kolacji :( właśnie masz jakąś kieszonkową tą wyciskarkę?

      Pytam o ten błonnik, bo z to Twojej wypowiedzi wynika, że w pewnym stopniu wyklucza on jedzenie warzyw i owoców. No wiesz ktoś tu stara się jeść ich jak najwięcej, dobrze się przy tym czuje ma rewelacyjne wyniki krwi, a tu nagle okazuje się, że sobie szkodzi, bo zjada za dużo błonnika i całe świństwo świata przy okazji?! Wyobraźnia Ci podpowiada, że muszę jeść te warzywa w kilogramach. Mam dla Ciebie propozycję zrób sobie cudownego soku z 4kg marchwi albo buraka, wypij i proszę powiedz czy niska zawartość błonnika i reszty uchroniła Cię od pospolitej biegunki na którą przecież nie masz czasu...

      Usuń
    8. No widzisz nawet nie wiedziales jak cudownym urzadzeniem jest wyciskarka, troche poczytasz literatury medycznej i wtedy mozemy pogadac porzadnie a narazie to ja pisze to co wyczytalem w literaturze a Ty to co Ci sie wydaje, a dla mnie to strata czasu. Nie wiem ile czasu zajmuje Ci wyciskanie skoro to takie czasochlonne, mnie zajmuje kilka minut obranie i umycie warzyw badz owocow i 2-3 min na wycisniecie i soczek gotowy, skoro to takie czasochlonne to co Ty robisz z ta wyciskarka? Uprawiasz te warzywa dopiero na te soki? ja uzywam wyciskarki kilka razy dziennie ale skoro Ty zasypiasz kilka razy dziennie na kilka minut ze tak szkoda Ci czasu na wyciskanie to chyba rzeczywiscie zostan przy swoim blenderze. Blender ma inne zastosowanie niz wyciskarka, np marchewki czy warzyw lisciastych w nim nie przygotujesz tak zeby to sie nadawalo do zwyklego spozycia. Po co mi kieszonkowa wyciskarka nie rozumiem aluzji?
      Blonnik nic nie wyklucza, dzieki wyciskarce spozywam rownowartosc 3-4kg warzyw dziennie czasem wiecej jesli mialbym to zjesc w normalnej formie to bym od talerza nie wstawal a taka ilosc blonnika tez jest obciazeniem dla ukladu pokarmowego. Dlatego wyciskarka to wygoda. Spozywam wiecej skladnikow odzywczych niz moglbym zjesc. Gdybys wiedzial jak wyniki krwi potrafia byc zludne, poza tym nikt nie robi badan krwi na obecnosc pestycydow we krwi badz metali ciezkich. Tak jak pisalem wypijam sok z kilku kg warzyw i owocow dziennie i nie wiem co to biegunka, wyobraznia Cie ponosi.

      Usuń
    9. Jeżeli to co piszesz to prawda to szczerze gratuluje. Zamiast się wywyższać możesz pomóc osobą, które nie potrafią tak efektywnie wykorzystać sprzętu w tym i mnie :). Mam zatem kilka pytań, które są problematyczne dla mnie kilku znajomych osób posiadających wyciskarki, a i pewnie dla śledzących bloga mogą być użyteczne:

      1. W jaki sposób udaje Ci się zrobić tak szybko sok i jakie to ilości ?(sądze, że mieścisz się do 10min z poskładaniem,przygotowaniem i umyciem, nam zajmuje to minimalnie 20-30min ->ok 600ml)

      2. Z czego przede wszystkim robisz soki? Czy są organicze
      3. Jakich warzyw liściastych używasz i jakim cudem udaje ci się je tak szybko przygotować o ile nie pochodzą z marketu (samo dokładne wypłukanie 1kg szpinaku, z obcięciem korzeni to dla nas ok 15-20min)
      4. Jakie owoce proponujesz w zimie kiedy większość jest teraz miękka i w wyciskarce robią się pulty
      5. Gdzie kupujesz warzywa? Jak je wybierasz? (doświadczyliśmy wymiotów, luźnego klocka i czasem bólów głowy po wypiciu wyciskanych soków z warzyw! z owocami nigdy nie było problemu)

      Teraz trochę o Twoich doświadczeniach:
      1. Dlaczego potrzebujesz tak dużych ilości soku codziennie ?
      2. Jak jesteś wstanie zorganizować sobie czas, że używasz wyciskarki kilka razy dziennie? praca, dzieci, hobby itp
      3. Czy osiągnąłeś za pomocą wyciskarki zamierzony cel? jaki? (zdrowie, samopoczucie)
      4. Czy jest jedyna forma dbania o zdrowie? Codzienne ćwiczenia fizyczne? Jak z resztą diety?

      Zakładam, że pisałeś szczerze i skoro chcesz pomóc innym przekonując do wyciskarki to nie będzie również problemu z dodaniem źródeł i linków z badań medycznych, o które się opierasz. Tak żeby każdy mógł sobie sam ocenić.

      Usuń
    10. Nie mam zamiaru nikogo obrazac lub wywyzszac sie, poprostu, rozmowy niepoparte konkretna wiedza tylko gdybaniem do niczego nie prowadza. Jesli moge byc pomocny chetnie opisze kilka spraw.

      1. Wyciskarka Hurom jest prosta do zlozenia, jesli juz jest czysta to zlozenie jej to kwestia pol minuty. Umycie i obranie marchewek, selera naciowego, jarmuzu, jablko, itp to kwestia 5-6 czasem 7 minut. W sumie produktu przygotowuje 1-1,5 kg czasem mniej zaleznie ile chce wycisnac soku i wyciskam z niego sok zazwyczaj okolo 500ml czasem wiecej czasem mniej zaleznie co wyciskam i z jaka zawartoscia wody, samo wyciskanie to 2-3min, czasem krocej. Myciem zajmuje sie pod koniec dnia, w ciagu dnia przeplukuje tylko wyciskarke woda to kwestia pol minuty. Hurom ma akurat taka funkcje ze mozna go przeplukiwac woda w ciagu dnia a dopiero wieczorem rozlozyc i dokladnie umyc, przy czym dokladne mycie nie jest czasochlonne, nie zajmuje mi to wiecej niz 5 min. Musisz wziac pod uwage ze Hurom to wyciskarka pionowa, jej obsluga zabiera o wiele mniej czasu niz wyciskarek poziomych, ktorych faktycznie obsluga moze zabierac 20-30 min. I tak to wyglada czasowo.

      2. Soki robie z marchewek, jarmuzu, burakow, selera naciowego, jablek, czasem jakies cytrusy. Nie wszystko jest ekologiczne ale jesli mam mozliwosc kupna ekologicznych produktow to wybieram te.
      3. Ja uzywam jarmuzu, selera naciowego, czasem jakies kapustne lub inne lisciaste, szpinaku nie wyciskam. Przygotowanie powyzszych to kwestia kilku minut.
      4. Nie wiem dlaczego Twoje owoce sa miekkie, ja jesli kupuje jablka na sok to sa one twarde i soczyste nawet w zimie. jesli owoce sa przejrzale lub przemarzniete to moze i sa miekkie ale przy odpowiednim przechowywaniu nie powinny takie byc.
      5. Warzywa kupuje z roznych zrodel, czasem w markecie, czasem na bazarze, czasem cos wezme od rodziny ze wsi jak ich odwiedzam. Wybieram takie ktore sa optycznie dobre, nie zbite, nie zczarniale, nie podgnite, nie splesniale. Nigdy nie mialem dolegliwosci po sokach z warzyw, czasem jak dodawalem sok z kapusty do soku to lekko mi sie odbijalo i mialem lekki dyskomfort na zoladku ale mijal po okolo 10-15 min.

      1. Chce dostarczac organizmowi duza ilosc naturalnych skladnikow odzywczych w celu utrzymania dobrego zdrowia. Tak jak mowilem nie mialbym fizycznej mozliwosci zjesc tyle warzyw i owocow jesli mialbym to zjesc w formie surowej dlatego wyciskam soki.
      2. Wyciskarki uzywam najczesciej trzy razy dziennie rano przed praca, po poludniu jak wracam z pracy i wieczorem, czasem jak mam nadwyzke soku to przelewam go do pojemnika prozniowego i zabieram go ze soba lub wkladam do lodowki zeby w miedzyczasie wypic. Nie wiem co tu organizowac, wygospodarowanie 10-15 min trzy razy dziennie na wycisniecie soku nie jest wielkim wyzwaniem.
      3. Celem jest unikniecie chorob cywilizacyjnych i dobre zdrowie, na razie na nic nie narzekam.
      4. Diete mam zdrowa, soki sa tylko jej czescia, sport codziennie lub co dwa dni w zaleznosci od czasu.

      Nie wiem natomiast do czego oczekujesz badan. Wiekszosc z tego co pisze to sa podstawy wiedzy o zywieniu, ktore mozna znalezc w kazdej ksiazce na temat odzywiania.

      Usuń
    11. Fajnie, że odpisałeś. Gratuluje! jesteś najbardziej zdyscyplinowaną i zorganizowaną osobą tak dbającą o profilaktykę jaką znam. Tylko czy to wszystko się rzeczywiście wchłania? Tak się tylko zastanawiam czy rzeczywiście jest nam potrzebne coś więcej niż to co jesteśmy w stanie zjeść samodzielnie, bez przetwarzania na sok? Tym bardziej przy profilaktyce.

      Campbell, Esselstyn, Jurek, Roll, A.Robbins i wielu innych promują weganizm, ale jakoś nie pieprzą na temat sprzętu, a tu taka dyskusja, bo napisałem, że wyciskarka jest przereklamowana. Dobrze, że Pani Kamila podrzuca zdrowe przepisy bo to jest sedno zdrowego odżywiania, sokiem się nie nasycę, wolę jeść. Widzisz ja zdrowy i ty zdrowy, metoda traci znaczenie.

      Przeszukałem PubMed i nie potrafię znaleźć tego artykułu, znajduje go jedynie na stronach hurom/omega/oscar jak by ktoś nie wiedział to hurom omega i oscar to to samo to jest ten sam koreański producent żonglujący swoimi markami. To właśnie oni sprzedają najwięcej wyciskarek na świecie :).

      Jakim sposobem nie zatyka Ci się sitko? U mnie nie ma szans przecisnąć coś dobrze drugi raz bez mycia sitka po 8 godzinach to co w nim zostaje dodatkowo mocno zasycha. Przepłukanie wodą nie wystarczy. Dobrze, że masz stałe godziny pracy, są plusy pracy u kogoś, jedyny pewny czas na kręcenie soków u mnie to wcześnie rano, ale nie robię tego, bo 15min biegu działa na mnie lepiej, ale to subiektywne zdanie.

      Na chwilkę wrócę do tematu, bo znalazłem fajny test, porównanie sokowirówki i wyciskarki z dystansem i profesionalnie
      http://www.tested.com/food/455190-tested-centrifugal-vs-masticating-juicers/


      Na zakończenie muszę dodać, że nie podoba mi się etyka biznesu, która żeruje na chorych, szukających wsparcia poza lekarzami. Sztuczne tworzenie teorii spiskowych, kreowanie sekretu i gloryfikowanie metod terapii męczennika gersona, a na końcu oczywiście reklama wyciskarki... jakoś nikt nie pyta jak zdobyć dobrej jakości surowce... biznes taki sam jak ten wredny farmaceutyczny, tyle że sprzedawca wyciskarki nie weźmie na siebie odpowiedzialności jak coś pójdzie nie tak i wniosków też nie wyciągnie żeby ulepszyć metodykę.



      Usuń
    12. Nigdy wszystko sie nie wchlania, nie widze powodu zeby z soku cos sie nie wchlanialo, tym bardziej ze eliminujemy jeden z czynnikow ograniczajacych wchlanianie czyli blonnik. Czy jest nam potrzebne to trudne pytanie, jednemu moze mniej innemu bardziej potrzebne. jeszcze nikomu nadmiar witamin i bioskladnikow z roslin nie zaszkodzil. Znam ludzi ktorzy wzbogacili swoja zdrowa diete w soki i pozbyli sie roznych dolegliwosci i chorob i znam zdrowo odzywiajacych sie ale bez sokow ktorzy narzekaja na rozne dolegliwosci, moze to przypadek. Soki to dodatkowe zrodlo witamin i fitoskladnikow a to przeklada sie na zdrowszy organizm.
      Nic mi nie wysycha w sitku jak przeplucze i zatkam wszystkie otwory. nie zauwazylem zeby sitko bylo jakos szczegolnie zapchane po przeplukaniu go woda, niewielkie pozostalosci zawsze zostana ale nie ma to wplywu na wyciskanie soku nastepnym razem.
      Znam ludzi ktorzy od lat pala i pija a takze sa zdrowi wiec mozna powiedziec i tu takze metoda traci znaczenie.
      nie wiem czy to byl konkretnie Pub med czy inny portal medyczny z badaniami nie zwracalem na to szczegolnej uwagi.
      Widzialem przypadki wyleczenia chorob na diecie Gersona i podobnych terapiach sokowych tam gdzie medycyna rozkladala bezradnie rece wiec Twoja opinia mija sie z prawda.

      Usuń
    13. Powiedz mi proszę co mam myśleć o tym co wypisujesz w internecie, czyli o osobie która podaje zakłamane dane, jest mistrzem jeżeli chodzi o czas wyciśnięcia soku i spożywaną jego ilość, podaje źródła, które znikają, zna ludzi, którzy uleczyli nieuleczalne, cudownie omijają cię przy tym wszystkie problemy jak biegunka czy odruch wymiotny...

      "Hurom wycisnal 480ml soku, sokowirowka 312ml, czyli o ponad połowe więcej soku" w linku powyżej możesz zobaczyć jak bardzo się mylisz... można podejrzewać, że badanie porównawcze na którym się opierasz jest z sokowirówką za 50zł a maszyną 3000% droższą :)

      Zastanawia mnie pewna sprawa w moim województwie mieszka 5 mln ludzi, prywatnych klinik jest aż za dużo, znajdziesz tu wszystko poza kliniką leczącą terapią sokową. Zaprawdę odnaleźliście świętego grala! Tanią metodę, która wyleczy wszystko z czym nie radzą sobie lekarze, ale najbliżej to na węgrzech! no bo to pewnie wiedza specjalistyczna na nieosiągalnym poziomie, ale jest na to domowy sposób! także drogi konsumencie kup no moją wyciskarkę, jak zużyjesz świder to zadzwoń sprzedamu Ci nowy a no i sprzęcik do lewatywy, nie zapomnij o książkach! siedź w domu i zdrowiej ! nie ma za co!

      Posiadasz niesamowitą wiedzę, praktykę i doświadczenie innych. Możesz pomóc naprawdę wielu istnieniom, powstrzymać chorobę i oszczędzić wiele cierpienia! Nic naprawdę nie stoi Ci na przeszkodzie, chętnie za sponsoruje takie przedsięwzięcie, ale jest pewien haczyk mianowicie będziesz prawnie odpowiedzialny za wszystkie niepowodzenia. Co ty na to? Działamy? A zapomniałbym prawdopodobnie będziemy potrzebowali fortecy no bo firmy farmaceutyczne pewnie wyślą na nas swoich zabijaków. Co ty na to? Zamawiać wiatrówki na allegro?

      Ps. Kolega był chory na raka wyleczono go chemią i naświetlaniem +wycinanie guza. Jak już doszedł do siebie postanowił żyć na całego, bo w przypadku nawrotu choroby miałby minimalne szanse. Życie na całego w jego przypadku polegało na grubych imprezach i rozwijaniu biznesu tak żeby coś po sobie zostawić. Minęło 10 lat i jest zdrowy! Jest to niezbity dowód na to, że fastfood, alkohol i pracoholizm to rewelacyjna metoda na powstrzymanie nawrotu choroby! Normalnie zaproponuje mu wysłanie kartki z podziękowaniami do polmosu i pizzeri ! :D

      Usuń
    14. Zerknij sobie:
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3892506/
      Porownanie wartosci soku z brokula wycisnietego trzema metodami: z wyciskarki, z sokowirowki, z blendera. Masz podane nazwy modeli i nie sa to sprzety za 50 zl. Zerknij chociazby na zawartosc polifenoli i flawonoidow w soku wycisnietym tymi trzema metodami:
      Wyciskarka: 1226mg/L, 1018mg/L
      Sokowirowka:724mg/L, 616mg/L
      Blender: 723mg/L, 601mg/L
      W prawie wszystkich pozostalych kategoriach wyciskarka wygrywa z reszta sprzetu.
      "Particularly, broccoli juice prepared using method I showed higher antioxidative, anticancer, and anti-diabetic activities than those prepared by methods II and III"
      Chyba nie trzeba nic dodawac.
      Dziekuje i dobranoc.

      Usuń
    15. Widziałem już te wyniki
      A o tym, że zrobiły tyle samo soku to już kurde nie napiszesz.

      ale jest postęp w końcu jakieś badania.

      Jako, że znamienita większość Polifenoli i Flawonoidów znajduje się w koronie brokuła, czyli tam gdzie świeci na niego najwięcej słonka. Można w łatwy sposób przy użyciu dwóch identycznych wyciskarek uzyskać różnicę 3-4 krotności w zawartości . Jak? Do jednej dajemy 100g z korony brokuła, do drugiej wrzucamy łodygi. Jest luka w tych badaniach, bo nie podali zawartości przed przetworzeniem. Ale na pewno nie wpadli na taki pomysł, to tylko polak potrafi :)

      Przeciwutleniacze dają rewelacyjne efekty w badaniach laboratoryjnych gorzej w życiu. Nie wywołały rewolucji o jakiej mówiono jakieś 10 lat temu. Tak pragmatycznie co do ilości Flaw: 0,5l soku z brokuła= 2tabletki rutinoscorbinu (rutozyd), jest to najczęściej sprzedawany "lek" w naszym ciekawym kraju dodajmy do tego inne suplementy, to biorąc pod uwagę jego cudowne działanie,powinniśmy oczekiwać w społeczeństwie mniej zachorowań na raka, czy choroby serca. Niestety chorych przybywa, a suplementów sprzedają coraz więcej, coś tu nie gra.

      To bardziej skomplikowana sprawa, źródło:

      http://ajcn.nutrition.org/content/79/5/727.full

      Usuń
    16. Pokaz mi miejsce w tekscie gdzie napisali ile uzyskali soku?
      Rozbawiles mnie swoja przenikliwa wiedza na temat metodologii tego badania,bo juz wiesz ze na pewno w blenderze i sokowirowce uzyli lodyge brokula ale za to w wyciskarce tylko korone zeby im wartosci skoczyly.
      Szkoda ze nie zauwazyles ze lodyga jest znacznie mniej zielona a raczej bialo pistacjowa, natomiast w opisie koloru uzyskanych sokow jasno widnieje informacja o braku roznic w kolorze, wiec Twoja teoria spiskowa metodologii badania cos szwankuje.
      Tak oczywiscie, bo to tajemnicza sila broni nas przed wolnymi rodnikami i ich efektami a przeciwutleniacze to bajki dla dzieci na dobranoc. Wiesz co mam wrazenie ze nie wiesz juz jak obronic sie przed tak dobrym argumentem i wymyslasz ekstremalnie niedorzeczne wrecz smieszne kontrargumenty. Poza tym 0,5L soku z brokula zawiera 500mg flawonoidow, dwie tabletki rutinoskorbinu 50 mg rutozydu. Jak widac nawet z liczeniem cos u ciebie kiepsko.

      Usuń
    17. zapomniałeś o jednym kolorze :),który jest dośc mylnym wskaźnikiem

      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fb/Broccoli_bunches.jpg

      nadal uważam, że jak na tak rydykalnie skuteczną metode leczenia jest za mało badań(JEDNO). Nie trudź się na razie bo poza tym o przeiw utleniaczach nie ma nic w internecie, ale szukasz to dobry znak. Cieszę się że jako pierwszy zadałeś sobie trud znalezienia kontretnych badań.

      a z tymi polifenolami i proporcjami to sie dupłem, serio i przepraszam moj błąd gdzieś mi uciekło zero, musze sie w koncu wyspac a tego sokiem nie oszukam.

      zanim kogoś namówisz na leczenie raka gersonem przeczytaj, nie zaszkodzi :

      http://www.users.on.net/~pmoran/cancer/Gerson.htm

      http://www.sciencebasedmedicine.org/the-not-so-beautiful-untruth-about-the-gerson-therapy-and-cancer-quackery/

      http://www.cancerresearchuk.org/cancer-help/about-cancer/treatment/complementary-alternative/therapies/gerson-therapy

      jeżeli strach przed choroba motywuje cie do mocnej profilaktyki a idzesz za radami internetowej wiedzy to są miejsca, które nauczyły mnie pokory może i Tobie się przydadzą - na oddzaił onkologi dziecięcej wejdziesz i nikt cie nei bedzie sprawdzał, zobacz jak małe łysole pomykają na swoich stojakach z kroplowkami... wylecz zapalenie mięśnia sercowego sokami i odmow przeszczepu... w sumie to i tak nie ma nic do tematu ale powtarzam to co wczesniej w profilaktyce nie zaszkodzi, ale jak jestes chory to nie szukaj rady w internecie, rozumiem że to łatwe, a łatwe jest dla wszystkich czyli dla nikogo

      ps. zostalo ci jeszcze sporo faktow do uwierzytelnienia, o ktorych napisałeś gdzieś u góry, sory za chamskie zmuszanie do szukania ;)

      Usuń
    18. a z ilością soku to wynika z %yield

      Usuń
    19. Chyba sobie zarty robisz. W internecie nie ma nic o przeciwutleniaczach??? Internet az kipi informacjami o zdrowotnych wlasciwosciach przeciwutleniaczy. Tego jest mnostwo. Masz tu dowod na to ze soki moga miec dzialanie antynowotworowe.

      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23475945

      http://www.sciencedaily.com/releases/2010/12/101212121741.htm

      To tylko dwa doniesienia ale jest tego cala masa tylko szkoda mi czasu na bawienie sie w szukanie i kopiuj wklej linkow. Jesli Ty nie potrafisz nic znalezc to moze mamy jakis inny internet, bo ja znajduje co chwile.

      Te linki dotyczace diety Gersona sa tak marna proba zdyskredytowania tej diety ze szkoda poswiecac na to czasu. Tym bardziej ze znam osobe ktora tylko na tej diecie wyleczyla sie z nowotworu bez wszystkich skutkow ubocznych operacji, naswietlan i chemioterami. Dieta Gersona nie leczy 100% przypadkow to on sam przyznaje ale na pewno w wiekszosci przypadkow ma o wiele lepsza skutecznosc niz tradycyjna terapia.

      Temat natomiast nie dotyczy diety Gersona tylko wyciskarki do sokow. Wysuwales teze ze wyciskarka nie jest bardziej skuteczna w wydobywaniu skl odzywczych od sokowirowki ja to udowodnilem badaniem i nie chodzi tu o polifenole czy flawonoidy tylko o to ze wyciskarka wydobyla wiecej skl odzywczych w tym przypadku polifenoli i flawonoidow a to znaczy ze wydobywa takze wiecej pozostalych skl odz z roslin od sokowirowki lub blendera dzieki innej technice wyciskania. Mozesz sie dwoic i troic szukajac argumentow a to nieskutecznosci diety gersona a to nieskutecznosci przeciwutleniaczy a to o spiskach w metodologii badania ale nie zmienisz faktu ze zostalo udowodnione ze wyciskarka wydobywa wiecej skl odzywczych od sokowirowki i blendera.

      Milego dnia.

      Usuń
    20. Jest JEDNO badanie potwierdzające wyższość wyciskarki nad sokowirówką. Pomijając, że nie wiemy ile było polifenoli w surowcu to badanie udowadania, że jest więcej polifenoli w soku z wyciskarki ok z tym się zgadzam, ale dowodu na to, że uzyskała więcej składników odżywczych nie ma w badaniu. Nie ma nic o o mniejszej zawartości metali itp. Mam nadzieje, że zauważyłeś, że soku dały tyle samo. Powiedzmy, że chcemy brokułem uzupełnić białko, która metoda da go nam najwięcej ? Jak dla mnie wygra blender nawet ten malutki użyty w teście.

      Szkoda, że nie mamy więcej badań. Nie kreuje spisków tylko pokazuje gdzie można oszukać nie mówie, że tak jest. Zastanawiam się jednak dlaczego badań nie ma. Ogólnie można powiedzieć, że w celu udowodnienia wyższości wyciskarki pod względem uzyskanych przeciwutleniaczy został poświęcony JEDEN brokuł hehe. Świetna podstawa naukowa do leczenia sokami z wyciskarki.

      Dlaczego ludzie nie mogą mieć innego zdania niż Twoje? Dlaczego na starcie dyskredytujesz przeciwników Gersona, używanie tradycyjnych sposobów do wyczelenia i dodatkowo terapi gersona i powiedzenie, że nieszczęśnika uratowała terapia Gersona jest chamskie. Albo, że przeciw utleniacze nie są, aż tak skuteczne jak w badaniach działają, ale nie tak samo (jest w linku u góry, w którym masz mnóstwo przypisów do innych badań tak żeby nie było, że podałej jedno) autor konkluduje, że wyniki nie są jednoznaczne. Bardzo mocno polaryzujesz swój sposób widzenia. Pomijasz to co też jest w badaniu - ilość otrzymanego soczku, ty również popełniasz błędy.


      Usuń
    21. Tak bo na pewno galazka brokula ktora wrzucili do wyciskarki miala prawie 100% wiecej polifenoli niz obie wrzucone do sokowirowki i blendera i akurat te dwie wrzucone do sokowirowki i blendera mialy prawie identyczna ilosc polifenoli tylko ta szczesliwa galazka ktora zostala wrzucona do wyciskarki miala az o tyle wiecej przez co sok z wyciskarki stal sie cudowny posiadajacy prawie dwa razy wiecej polifenoli niz pozostale soki, ale to kompletnie nie ma zwiazku z technologia wyciskania tylko dlatego ze trafila im sie w sklepie taka cudowna galazka brokula. Tak mnie wiecej wyglada to co sugerujesz, bo nie jestem pewien czy widzisz jak jest absurdalne to co sugerujesz. Jasne zakladajac ze trafily im sie rozne partie roslin to rozniece polifenoli moze i byly ale 5-10% max ale nie prawie 100%.

      Teraz widze ze chcesz bialko brokulem z blendera uzupelniac, wiesz co jak ktos szuka dziury w calym to zawsze znajdzie najmniejsza drobnostke do ktorej mozna sie przyczepic. Moglbym prowadzic ten dialog dalej, bo jestem ciekaw jakich drobnostek jeszcze sie moglbys doczepisz i pewnie z czasem bylyby one coraz smieszniejsze ale zwyczajnie szkoda mi czasu.

      Co do metali to pewnie powinni przetestowac sok na zawartosc calej tablicy mendelejewa razem z aneksem i do tego obowiazkowo zawartosc pestycydow ktorych tylko w Polsce uzywanych jest prawie 1000 rodzajow no i nawozy sztuczune o nich tez nie zapominajmy i moze po 10 latach takich testow wyszlyby badania kompleksowe. Kiedy by to zrobili znalazbys cos jeszcze na co nie zrobili testow i wszystko na nic badanie do smieci, bo czegos zabraklo.

      Jedno badanie znalazlem co nie oznacza ze istnieje jedno badanie, natomiast to jedno daje jasny obraz na wartosc soku z wyciskarki.

      Kazdy moze miec swoje zdanie. Nie kazdy u ktorego dieta Gersona zostala zastosowana bedzie dzialac to zrozumiale stad tez ktos moze twierdzic ze dieta jest nieskuteczna i stad moze sie brac krytyka diety.

      Soku z wyciskarki wyszlo wiecej choc niewiele wiecej, natomiast to nie jest wyciskarka Hurom inna konstrukcja wsadu, walka slimakowego, sita, wszystko moze miec wplyw na ilosc produkowanego soku. Poza tym brokul jest dosc specyficzny w wyciskaniu soku i niewiele sie z niego wycisnie. Kazde warzywo bedzie mialo inne wyniki. przy 100g surowca jest roznica prawie 3g to niewiele ale przy 1kg to juz 30g a 10kg 300g soku to juz robi roznice przy miesiecznym wyciskaniu.

      Usuń
    22. Jedno nie daje mi spokoju w tym badaniu, przejrzyj czy nie zgubiłem jakiegoś zera

      muszę przyjąć 1L=1KG
      (liczba polifenoli w skrócie P w litrze sok [mg] x wyjdaność % = mniej więcej to co dosatniemy z kilograma brukuła. Trochę będę zaokrąglał

      1200x45%=540mg z kg- wyciskarka
      725x42%=304mg z kg- sokowirówka
      725x100%=725mg z kg- blender (ale wątpię, że kilo zmielonego brokuła=1L) przy okazji widać, że papka z brokuła jest bardziej wartościowa od soku z wyciskarki ;)

      Z tabeli która jest w linku, wynika, że zawartość polifenoli w brokule waha się od 40 d0 100 mg/kg
      http://ajcn.nutrition.org/content/79/5/727/T1.expansion.html

      albo źle odczytujemy dane i przecinek oznacza, sok ma 1,200mg/L a nie 1200,00 co oznacza, że najbardziej wydajna metoda daje jakieś 10% tego co jest w brokule, czyli bardzo mało. Jest druga opcja, że jakimś cudem w sytuacji "stresowej" dla rośliny wydziela ona więcej polifenolów, które są jej mechanizmem leczniczym, ale żeby nagle pojawiło się ich siedem razy więcej? w tych linkach było gdzieś napisane, że niszczenie warzywa przekłada się na straty w polifenolach (krojenie, miażdzenie, gotowanie, mikrofale). Przejrzałem jakieś badania i brokuł zmielony jako próbka do badań na działanie anty rakowe też miał polifenole w okolicy 6mg/100g. Jakiś pomysł skąd te rozbieżności ?

      Usuń
    23. Niestety mój soczkowy przyjacielu, miałem dzisiaj czas trochę poczytać i nie ma możliwości na zwiększenie zawartości polifenoli w warzywie. Pomyłka o jedyne trzy zera :)
      Każda metoda zniszczyła praktycznie wszystko
      Brokuł ma 40-100mg/kg tak jak napisałem
      czyli takie są wyniki:
      wyciskarka- 0,5mg/kg skuteczność 1.25%
      sokowirówka- 0,3mg/kg skuteczność poniżej 1%
      blender- 0,7mg/kg skuteczność do 1,75%

      Na szczęście tak zasyfiliśmy temat, że mało kto to przeczyta, już niech lepiej mają swoje placebo, a i badanie w ogóle nie zmanipulowane... ;) w sumie to wlałbym się mylić z tym co wypisałem, mam nadzieje, że znajdziesz jakieś błędy.

      Usuń
    24. Nie martw sie znalazlem same bledy:)
      Od czego zaczac chyba od poczatku.

      Matematyczne wyliczenia moze i dobrze zrobiles ale maja one niewiele wspolnego z rzeczywistoscia. Po pierwsze dlatego, ze wydajnosc ktora liczysz to wydajnosc ilosci soku w stosunku do ilosci pierwotnego produktu a nie ma ona nic wspolnego z iloscia polifenoli w soku. Ilosc polifenoli zostala juz policzona w tym badaniu w koncowym produkcie czyli soku wiec mnozenie tej ilosci przez 45% to jakas pomylka nie wiem skad wpadles na ten dziwny pomysl. Wyliczenia sa calkowicie bledne przez i wniosek o wartosci soku z blendera takze.

      Druga sprawa co do ilosci polifenoli w brokule 40-100mg/kg to tez nie masz racji, bo mowa jest o poszczegolnych polifenolach w tych produktach a nie o sumarycznej liczbie o czym jest miedzy innymi mowa w tekscie, posprawdzaj sobie inne produkty z innymi badaniami prawie nic sie nie zgadza i we wszystkich przypadkach sa zbyt male ilosci. Czarna herbata tutaj 6-9 na porcje a w innej literaturze 943mg na porcje, pomidor 0.4-3.0 a gdzie indziej 33mg. jablko 4-8mg a gdzie indziej 256 na porcje, brokul 8-20 na porcje(200g) a ja znalazlem 75mg na porcje(71g) czyli ok. 1100mg na kg. Dane z ksiazki Effects of Polyphenol Compounds on Iron-and Copper-mediated DNA...

      Zupelnie nie masz racji co do znakow po przecinku, jak zauwazyles lub nie, wynik polifenoli to 1,226.24mg/L i jesli jak sugerujesz 1,226 oznacza jeden i 226 tysiecznych czyli prawie 1,25 to co w takim razie oznacza to .24 po kropce, bo jak matematyka dluga i szeroka to takiej liczby nie widzialem zeby najpierw przecinkiem a potem kropka oznaczac miejsca dziesietne po przecinku, ewentualnie wygladaloby to tak 1,22624 ale nikt normalny takich liczb nie pisze w badaniach tylko skraca sie miejsca dziesietne do najwyzej dwoch liczb po przecinku lub kropce jak kto woli.

      6mg/100g tez prawdopodobnie dotyczy jednego konkretnego polifenolu przejrzyj jeszcze raz dokladnie.

      Moj blenderowy przyjacielu nie bede analizowal wyliczen z drugiego postu, poniewaz wyliczenia opieraja sie o bledne dane a jak to w matematyce jak masz zle dane to i wynik wyjdzie zly a 40-100mg / kg to brokul pewnie ma ale flawonolu ktory to jest wymieniony obok grupy produktow gdzie sa brokuly i to zapewne o ilosc flawonoli chodzi a nie wszystkich polifenoli.

      Usuń
    25. Tak na szybko
      Obliczenia z proporcji
      1L/45%=2,2kg
      2,2kg*45%=1L*45%
      1kg=450ml soku co przekałada się na 600P/500F mg/l skłaniam się ku 0,6/0,5mg/l

      Masz racje może chodzić o flawonoidy ale różnica w zawartości na poziomie 20% nie ma znaczenia przy takich stratach.
      Dlaczego straty? Nie można zapisywać 1,200.xx kropka oznaczają zakres błędu w różnych pomiarach i błąd samego pomiaru. Miałem to na studiach z fizyki błąd z błedu itp zawsze +/- oznaczone po kropce. Za to nigdy nie spotkałem się żeby przecinek rozdzielał tysiące od setek ewentualnie zapisane tak 1'200 lub 1 200 przecinek lub kropka oznacza dzieśiętne, kropka zakres błędu. Dodatkowo w wyciskarce czy sokowirówce warzywo jest kompletnie niszczone polifenole próbują "leczyć" przez co same się utleniają. Sprawdze później jeszcze raze te zawartości w brokule po omacku bo autorzy nie podali co mierzą, dlatego pytałem o zawartość P/F w surowcu.

      Usuń
    26. Sklaniac mozesz sie czemu chcesz, ale to totalna bzdura. To ze z twoich tajemniczych wyliczen wychodzi 0,6/0,5mg/l to Twoja sprawa, wg mnie wyliczenia i wnioski sa calkowicie nieprawdziwe. Nie powiedzialem ze moze chodzic o flawonoidy tylko o flawonole a to dwie rozne rzeczy, bo flawonoloe sa tylko podgupa flawonoidow, czytaj ze zrozumieniem.

      Kombinujesz jak kon pod gore.kropka nie oznacza zakresu bledu tylko miesca dziesiate. Jesli 1,226 to jeden z reszta to w takim razie 724 i 723 to musialoby byc 0,724 i 0,723 wiec czemu nie zostalo tak napisane? Przeciez jasno w tekscie jest napisane ze metoda pierwsza jest najefektywniejsza.
      liczby sa jasno w kolumnie napisane i wyraznie widac ze 1,226 oznacza tysiac. Tworzysz nowa logike a raczej nielogike nie brnij w to bo rozwazania staja sie juz kabaretowe.

      jesli nie widziales nigdy 1,000.00 jako tysiac to chaba malo widziales

      http://www.texasahead.org/tax_programs/chapter313/applicants/LaPorteISDno282_Celanese/LaPorte-ISD-No282-Celanese-Ltd-Land-Description.pdf
      http://www.traditionaloven.com/tutorials/numerical-expressions/convert-1000000-m-million-to-1000-k-thousand.html
      http://news.google.com/newspapers?nid=1144&dat=19100510&id=QhYbAAAAIBAJ&sjid=BEkEAAAAIBAJ&pg=6014,2806476
      http://www.reb.gov.bd/index.php/abopbs/lincon

      Wystarczy przykladow na forme zapisawania tysiaca czy wiecej poszukac?

      Nic sie nie ultenia w wyciskarce, sok wypity od razu po wycisnieciu nie ma utlenionych polifenoli.

      Usuń
    27. Dobra przekonałeś mnie
      Jak będę potrzebował więcej przeciwutleniaczy w soku z brokuła to użyje wyciskarki zamiast sokowirówki i to w sumie tyle co do tego badania.

      a jeszcze jedno co się stało z PU w wyciskarce?, bo jak policzyłem u góry z 1kg wyciskarka i blender dają mniej więcej tą samą ilość PU. Temu małemu blenderowi trochę zajęło zanim zmielił twarde warzywo jest tu powietrze i wysokie obroty to i straty muszą być.

      Usuń
    28. jesli chodzi o blendowanie zamiast wyciskania soku to musisz pamietac ze blender bardzo niedolkadnie zmieli Ci niektore produkty a juz brokul to na pewno. przeciez brokul ma mnostwo malutkich kwiatkow na koronie ktore nie zostana porozcinane tylko pozostana w calosci i w sytuacji kiedy to wypijesz dostana sie w takiej formie do zoladka i nie zostana strawione wiec duza czesc przeciwutleniaczy zostaje niewchlonieta. w wyciskarce nie ma tego problemu wiekszosc produktu zostaje zmiazdzona i wycisniety z niej sok i wszystko sie wchlania. natomiast blender nadaje sie lepiej do owocow bardziej maczystych z ktorych niewiele soku wycisniesz tak jak truskawki, winogrona, banan. Sam uzywam w niektorych sytuacjach blendera. Po prostu blender ma inne zastosowanie. Co sie mialo stac z PU w wyciskarce?

      Usuń
  7. ale bzdety. "wysoka temperatura, która niszczy dużą ilość cennych witamin i innych związków zawartych w owocach i warzywach"
    to co powiesz na temat najzdrowszego przygotowywania warzyw czyli gotowania ich na parze gdzie temp jest wiele wyższa niż podczas pracy sokowirówki.
    niezły artykuł żeby pogonić trochę drogiego sprzętu, ale na szczęście argumenty są słabe jak polska reprezentacja piłki kopanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi głównie o enzymy, których niestety w ugotowanych (zwłaszcza na parze) warzywach już nie ma. Są białkami, które denaturują już od 40'C. Zainteresowanie zdrowiem wymaga nieco więcej fatygi i źródeł niżeli przyjęcie komercyjnych dogmatów. Nie zdziwiłabym się, gdybyś napisał/a, że margaryna jest zdrowym tłuszczem. Dodam jeszcze, że kultura osobista często idzie w parze z inteligencją, ale być może w tym przypadku to tylko odreagowanie złych emocji po wczorajszym meczu ;)

      Usuń
    2. Gotowanie na parze jest zdrowsze od pozostalych obrobek termicznych co nie znaczy ze jest najzdrowszym sposobem przyrzadzania warzyw i owocow, bo najzdrowszym sposobem przyrządzania jest ich spozywanie na surowo. Gotowanie na parze takze niszczy enzymy, witaminy i wiele innych korzystnych bioskladnikow zawartych w warzywach.

      Usuń
  8. Panie Maćku,

    krótko, jeśli nie widzi Pan różnicy między tymi trzema sprzętami, to ta dyskusja nie ma sensu. To trochę jakby Pan twierdził, że maszynka do golenia, krem depilujący i depilator elektryczny to to samo... niby efekt podobny, a jednak różnica jest znacząca.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehh ale wyskoczyła Pani z tymi depilatorami.

      Różnice widzę i opisałem powyżej, Dziwne że nie czyta się dokładnie wpisów na własnym blogu. To co będzie "zdrowo i na temat", czy woli Pani przemilczeć to o co pytałem :) ?

      Usuń
    2. Panie Maćku,

      nie lubię rozmawiać, ani tym bardziej pisać z kimś, kto raz (a właściwie więcej niż raz) wyraził swoją opinię i nie wiadomo czego oczekuje, dlatego jako autor i moderator tego bloga zastrzegam sobie możliwość zakończenia takich dyskusji. To nie jest blog filozoficzny tylko dietetyczny. Podoba mi się, że każdy może przedstawić tu swoje zdanie i to że biorę udział w tej dyskusji, uważam za dobry gest z mojej strony i nie czuję obowiązku tłumaczenia logicznych stwierdzeń. Jeśli nie trafiają do Pana powyższe argumenty za wyższością wyciskarek nad sokowirówkami i blenderami proszę dalej używać ulubionych sprzętów. Jeszcze raz dziękuję za Pana opinie i pozdrawiam.

      Usuń
    3. A ja bym się chciała jednak podpiąć pod wątek zainicjowany przez Maćka. Proszę mi wierzyć, trafiają tu nie tylko osoby zdecydowane na wyciskarkę, ale też takie, które wciąż szukają wyższości jednego sprzętu nad drugim.
      Podbijam więc jego pytanie o nagrzewaniu się ostrza. Pisze Pani ".. tym samym niszcząc wiele związków ważnych dla przyswajania wartości odżywczych z soków np. enzymy oraz działają na wysokich obrotach". Mam pytanie - jakie konkretnie związki, witaminy są niszczone, a jakie pozostają/ile procent? Dysponuje Pani jakimiś publikacjami, linkami (mogą być w jęz. angielskim)?
      Podkreślam, że nie jestem jakimś złośliwcem, który "żąda dowodów" czy "wie lepiej". Przyznam, że kupiłam ostatnio sokowirówkę (zupełnie kompulsywny zakup..) i czytając tego typu informacje odczuwam teraz dysonans podecyzyjny;) Kierując się logiką, że dobry sprzęt kuchenny wcale nie musi być drogi, bo liczy się co nim obrabiamy (czytaj: zwykły robot kuchenny vs sławetny termomiks), zdecydowałam się na ten pierwszy.
      Chciałabym jednak sobie ten zakup jakoś zracjonalizować i nie żyć w przekonaniu, że piję po prostu kolorową wodę z owocu;)
      Być może dla tych, którzy już zdecydowali się na wyciskarkę stwierdzenie, że sokowirówka niszczy wiele ważnych związków, jest wystarczające. Ale ja jednak, zanim (być może) zdecyduję się na kolejną inwestycję (wyciskarkę właśnie) chciałabym podrążyć ten temat i ocenić, jaka tak naprawdę jest "przepaść"...
      Zwłaszcza że widzę, że trafiłam na znającą temat osobę, która, w przeciwieństwie do innych uczestników internetu, może przekazać coś więcej, niż, jak to sama Pani napisała "komercyjne dogmaty" czy inne mądrości zasłyszane w telewizji śniadaniowej albo przeczytane na forum kosmetycznym;)
      Pozdrawiam serdecznie,
      Julita

      Usuń
    4. Pani Julito,
      rozumiem Pani wątpliwości, bo sama byłam w podobnej sytuacji zanim zdecydowałam się na zakup wyciskarki wolnoobrotowej. Bardzo dużo czytałam artykułów na ten temat i oglądałam filmów. W publikacjach anglojęzycznych jest wiele amatorskich doniesień porównujących jakość soków otrzymywanych różnymi metodami i paradoksalnie im bardziej klarowny sok, tym mniej wartościowy, a wiąże się to głównie z prędkością wirowania, czyli starsze sokowirówki pod tym względem przewyższają te nowsze, które pracują na większych obrotach. Do naukowych publikacji bardzo trudno się dostać. Ja wybrałam wyciskarkę ponieważ chciałam mieć sok o największej potencji leczniczej. Długoletnie badania dr Gersona, który opracował terapię dla ludzi chorych na nowotwory, wykluczyły soki otrzymywane przez sokowirówki. Nie wiem jak przebiegała metodyka tych badań, ale zadowalające efekty terapii przynosiły jedynie soki otrzymywane przy użyciu pras wolnoobrotowych. Później dr Michael Donaldson porównał aktywność enzymów w sokach z obydwu źródeł i również wskazał na wyciskarki jako te "rzetelniejsze". Nikt nie twierdzi, że sokowirówki tak mocno podgrzewają i wirują i utleniają związki w soku, że nie jest on nic warty, bo lepszy taki, wypity od razu po przygotowaniu niż z kartonu, ale logicznie analizując wszystkie przesłanki, wyciskarki wolnoobrotowe nie wykorzystują tak "drastycznych" mechanizmów jak sokowirówki i jestem całkowicie przekonana, że odbija się to na jakości (wartości odżywczej i leczniczej) otrzymanego soku. A wracając do ulubionego blendera pana Maćka, to otrzymany produkt nie jest sokiem wolnym od błonnika, więc nie jest tak łatwo i szybkoprzyswajalny jak sam sok, a przecież o to głównie chodzi. Temat jest bardzo obszerny i można by sięgać coraz głębiej, aż do struktury i właściwości związków chemicznych zawartych w sokach w różnych warunkach. Nie potrafię odpowiedzieć na wszystkie pytania, ale wydaje mi się, że w poście zamieściłam podstawowe informacje, które mają znaczenie dla osób szukających sposobów na otrzymanie soku o najlepszej jakości, o właściwościach terapeutycznych (ma to np. ogromne znaczenie dla osób z chorobami nowotworowymi lub zakażeniami bakteryjnymi) i ci, którzy mieli okazje choćby przyglądać się pracy sokowirówki i wyciskarki, to rozumieją tą różnicę, a jedyny dylemat jaki pozostaje to, którą wybrać i na co zwracać uwagę przy zakupie. Jeśli natomiast te argumenty kogoś nie przekonują lub nie zależy mu na soku najbardziej zbliżonym składem i właściwościami do tego w naturalnej postaci w owocu, to i tak picie świeżych surowych soków jest dobrym nawykiem i nie jest obojętne dla organizmu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    5. Prasa Norwalka to nie wyciskarka ślimakowa. Terapia Gersona to nie soki z wyciskarki ślimakowej. Widzę, że terapia gersona skutecznie kojarzy wam się z tym co piszą sprzedawcy sprzętu co by nie było sprzedawanego i reklamowanego głównie przez internet.

      Tam waży się ludzkie życie i nie bagatelizujcie sprawy do picia soku z wyciskarki. Też miałem wrażenie, że kupując i pijąc soki skradam kawałek ukrytej tajemnicy długiego i szczęśliwego życia :). "Terapia Gersona" jako profilaktyka raczej nikomu nie zaszkodzi, ale nasze wpisy czytają też osoby, które są chore albo chcą pomóc bliskim w walce ze śmiertelną chorobą. Tak tylko sugeruję żeby nie nadużywać imienia dr Gersona, bo terapia jest złożona i trudna, nie sprowadza się do wydania 2000 zł na wyciskarkę.

      Usuń
    6. Panie Maćku, obydwie metody polegają na wyciskaniu soku z surowca, a nie na szatkowaniu, a to ma już duże znaczenie, ale wiem, że Panu nie dam rady tego wytłumaczyć. Idąc dalej, wątpię, żeby przeciętny człowiek mógł sobie pozwolić na tak drogi sprzęt jakim jest prasa Norwalk. Myślę, że nie można popadać w skrajności albo blender, albo prasa hydrauliczna. Osobiście uważam, że po to są wyciskarki ślimakowe, żeby znaleźć ten optymalny środek.

      Usuń
    7. No Pani Kamilo, wydaje mi się, że znam różnice w końcu moja wyciskarka po 1,5 roku wygląda już na dość zużytą mimo, że gwarancji jeszcze kilka długich lat, więc wydaje mi się, że wypiłem trochę więcej soków od Pani i mogłem zauważyć efekty na sobie i bliskich. Opisuję własne doświadczenia, a nie to co wyczytałem na stronach sprzedających wyciskarki. Z resztą dlatego staram się pociągnąć Panią za język w sprawie różnic, które są opisane w artykule bez podania danych. Bardziej wygląda to na typowy tekst przepisany ze strony sklepu, lub to w co Pani "uwierzyła" przy zakupie niż własne zdanie...

      Nadal utrzymuję zdanie, że Gersonowi chodziło o prasę hydrauliczną, a nie wolnoobrotową ja napisała Pani wyżej. Pewnie ze względu na ta, że najważniejsza w całym procesie jest jakość warzywa, a tych w Polskich sklepach nie ma. Trzeba je sobie samemu wyhodować albo mieć kogoś uczynnego na wsi, ale to inny problem. W każdym razie norwalk wyciska z nich najwięcej.

      Na stronie Gerson Institute jest napisane, że wyciskarki ślimakowe są alternatywą dla osób NIE CHORYCH na raka, będących na terapii gersona.

      Pani Kamilo nie mam zamiaru podważać Pani autorytetu na własnym blogu, chcę tylko rzetelnych informacji, bo te trudno znaleść, a ktoś czytający ten już dość długi wątek rzeczywiście znajdzie informacje tutaj bez konieczności szukania na innych stronach, a to jest główny cel tego artykułu.

      Usuń
    8. Po obejrzeniu filmiku na stronie Norwalk Juisers doszedłem do wniosku, iż nie ma pan racji z tym wybrzydzaniem na wyciskarki ślimakowe. Przy Norwalku 280 także występuje mielenie do woreczka, następnie układanie go z pulpą na prasę hydrauliczną. Woreczki trzeba opróżnić i wyprać, w sumie dość pracowite przedsięwzięcie. Bez mielenia sok wyciśnięto z plasterka ananasa. W wyciskarce ślimakowej dzieje się to w jednym procesie, miażdżenie i wyciskanie. Pewnie mniej doskonale ale i mniej fatygi. Z filmiku o Norwalku 280 wynika, że marchew po prostu należy obrać pracowicie. No i wymiary tego urządzenia...

      Ja obecnie waham się między Hurom 500/ Omega VTR402, Kuvings-em dużootworowym z rozdrabniaczem a Cooksense-m.
      Dwa pierwsze mają po dwa sita różnej gęstości, pozostałe dwa rozdrabniarki. Kuvings z dużym otworem ma zmodyfikowany ślimak tak że następuje wstępne rozdrobnienie przed przejściem surowca do strefy wyciskania.
      Interesuje mnie także trwałość tych urządzeń.
      Na rynku są także 2-3 krotnie tańsze sprzęty takich firm jak Zelmer JP1500, Gorenje JC 4800 VMX czy Moulinex Infiny Press działające na tej samej zasadzie.
      I tu jest problem wyboru...

      Usuń
    9. Porównanie, sokowirówek i wyciskarek w poniższym linku

      http://www.happyjuicer.com/juicer-comparison-chart.aspx

      l'equipe i magimix to sokowirówki, czyli widać mam nadzieje dokładnie, że efektywność wyciskarek nawet w przypadku 2-ślimakowej to jakieś +/- 5% w porównaniu do sokowirówki dla marchewek i jabłek, a w cenie 5 razy drożej.

      Usuń
    10. Panie Maćku!

      Widzę, że jest Pan rozczarowany sprzętem, za który zapłacił pewnie niemałe pieniądze, ma wieloletnią gwrancję, a po roku porysował sie ślimak i producent odrzuca reklamacje.

      Zastanawiam się tylko, jak wyglądałaby ta dyskusja, gdyby ten ślimak się nie porysował.

      pozdrawiam
      Rafał

      Usuń
    11. Panie Rafale wiedziałem o tym, że ultem jest nie trwały i się mocno rysuje przed zakupem z dyskusji choćby z przytoczonego wcześniej amazon.com Napisałem o tym, bo Polski internet milczy w tej sprawie. Ogólnie to najmniejszy problem, mogę sobie pozwolić na kupno nowego ślimaku itp tylko, że sprzęt daje zupełnie średni efekt na zdrowie i samopoczucie, a jest najdroższą i najbardziej czasochłonną opcją do wyboru :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    12. Z prasy hydraulicznej nie da sie wycisnac soku z calego owocu,najpierw trzeba je zmielic w wyciskarce i o tym pisze tez Gerson. W Instytucie Gersona nie uzywaja prasy Norwalk do wyciskania roslin tam jako wyciskarka sluzy im Champion 2000 jest o tym napisane w ksiazce o diecie Gersona autorstwa wnuczki Gersona zalozycielki Instytutu, polecam przeczytac a nie opierac sie tylko na informacjach ze strony internetowej.

      Usuń
  9. Pani Kamilo,
    zdaje sobie sprawę, że zazwyczaj za spadkiem ceny podąża spadek jakości urządzenia. Gdyby jednak mogłaby Pani na wyciskarkę przeznaczyć tylko kilkaset złotych jakie były by godne zainteresowania?
    Byłbym wdzięczny za opinię.
    Pablo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym etapie, co ja się orientowałam nie było praktycznie wyboru, najtańsze i wyglądające podobnie do tych z wyższej półki są Zelmer JP 1500 i Juicespresso marki Cowey. Różnicę opisałam w poście. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na droższy sprzęt, to warto zainwestować w tańszy. Nie miałam okazji pracować na tych wyciskarkach, ale miejmy nadzieję, że nie będą to wyrzucone pieniądze. Ważny jest okres gwarancji jaki daje producent (dotyczy wszystkich części). Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dzięki za opinię.
      Pablo

      Usuń
  10. uczciwie odradzam wszystkim zakup jakiegokolwiek green stara tylko się srogo rozczarujecie i stracicie niepotrzebnie mnóstwo kasy, spotkało mnie nieszczęście kupić ten sprzęt okazało się to tragiczną pomyłką.nie kierujcie się pozytywnymi opiniami piszą je zupełni ignoranci w temacie wyciskarek albo sami sprzedawcy

    OdpowiedzUsuń
  11. A jakieś szczegóły tego nieszczęścia?...

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy trochę spamujesz Internet, z takimi tekstami to daruj sobie komentarze, bo i tak nikt Ci nie uwierzy !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. witam.myślę że zwykłe stwierdzenie faktu o jakich tak w realu procentowych pomniejszeniach jakości soku chodzi tzn.średnio.0.003%,3%czy 30%?,bo to jest tak naprawdę wyznacznikiem wyłożenia 1000 lub nie pozdrawiam tomek

    OdpowiedzUsuń
  14. pani Kamilo mam okazję kupić na 10 rat zero procent wyciskarkę KUvings.Cz wkładając odpowiednio owoce i warzywa będzi tak dobra jak Pani Hurom?A co z pestycydami zawartymi w warzywach czy owocach,czy przechodzą do soku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      nie wiem nawet czy w użytkowaniu są podobne, wyglądają prawie tak samo. Myślę, że będzie dobra. Ważna jest gwarancja od od producenta w razie coś by się działo ze sprzętem. Jeśli chodzi o pestycydy to oczywiści że przechodzą... :( Ważne by warzywa były jak najbardziej naturalnie hodowane. Najlepiej kupować na targu od lokalnych prywatnych sprzedawców, nie z marketów ani giełd warzywnych. Jeśli nie mamy pewności co do pochodzenia, dobrze jest warzywa porządnie wyszorować i umyć sodą (pastą z sody i wody) i po prostu obrać.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za szybką i szczerą odpowiedż.Pozdrawiam.

      Usuń
  15. sama chce kupić wyciskarke do swojego lokalu z dietetycznym,zdrowym jedzeniem. Soki ze świeżo wyciskanych owoców zawsze cieszą się największą popularnością. czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy taka wyciskarka nadałaby się do małej gastronomii? http://www.kreocen.pl/produkt/Omega-Wyciskarka-soku-VRT402-srebrna-pojemniki-prozniowe-18_1125_868409.html z góry dziękuję za opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyciskarki Omega cieszą się dobrą opinią wśród użytkowników, a ten model bardzo przypomina mojego Huroma, myślę, że będzie Pani zadowolona.

      Usuń
    2. Do małej gastronomi nada się dwuślimakowa Angela - najniższy model bez szmeów bajerów za które słono sie przepłaca... Np automatyczne cofanie.... może być przydatne i owszem ale dla osób z ograniczeniami. Jako, że nie wolno pozstawiać wyciskarki bez nadzoru to dodatek ten wydaje się do omawianych celów całkowicie zbędnym. Osoby zdrowe i sprawne ręcznie zatrzymają maszynę i przełaczą ją na wsteczny kilka razy szybciej niż zrobi to czujnik przeciążenia obwodów w silniku. Czym może uratują zgrzewane sito przed zniszczeniem. Wiem co napisałem ponieważ od czterech lat sprzet takowy użytkuję. W tym czasie był w naprawie 2x i pojedzie raz trzeci ponieważ znowu coś w środku w nim piszczy i wyje ... Generalnie maszynka dobrze wyciskająca, acz warto od razu zakupić również większe sita by zyskać jeśli się chce nieco więcej miąższu. Błonnik też się przydaje. Niekótrzy wolą soki bardziej "sycące". Wadą tej maszynki jest cena, mała stabilność ( kolebie się podczas wyciskania) oraz olewający klienta serwis - nie wsensie ,ze nie przyjmuje do narawy - ale , że słabo naprawia - prawdopodobnie tylko przesmarowali łozysko ponieważ ciągle kwiczy... Serwis zas wciska, że winne sa uszczelniacze i przeciekający sok - ale kurcze to raczej wina maszyny , że jej do środka cos przecieka - chociaz nie powinno .... Reasumując serwis nie chce albo nie potrafi tego skutecznie naprawić...
      kwestia wałków super hartowanych .. pytanie tylko po co - skoro sita sa nadal z miękkiej i stali...

      Usuń
  16. Witam serdecznie. W moim poszukiwaniu tańszej alternatywy wyciskarek natknęłam się na sokowirówkę wolnoobrotową Camry CR 4108. Zasada działania jak dla mnie podobna jak w Huronie. Czy jest to zdaniem Pani i ewentualnych użytkowników dobry wybór za cene 400 zł.? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasada działania dokładnie ta sama. Mi zależało na ultemowych częściach no i dobrych warunkach gwarancji. Ale jest to tańsza alternatywa na pewno. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Pani Kamilo dziękuję za podpowiedź jaką wyciskarkę kupić. Po tygodniu rozważań zdecydowałam się na Huron. Ze względu na cenę brałam pod uwagę Zelmera, ale skoro mam warzywka i owoce z ekologicznego ogrodu moich teściów to niech będzie zdrowo. Z thermomixem też się zastanawiałam a teraz nie wyobrazam sobie pracy w kuchni bez tego urządzenia. Jeszcze raz dziękuję i szybko zamawiam moją wyciskareczkę:)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że będzie Pani zadowolona. Ja również używam termomixa codziennie :) A wyciskarkę głównie do soków, musów owocowych (z drobnymi pestkami) i mleka roślinnego, bo krowiego nie używam.

      Usuń
  17. Właśnie, a co z tymi tanimi wyciskarkami do 400 zł ? Jest ich parę na allegro, testował to ktoś? W końcu cena adekwatna do produktu. Jest Turbo (duży otwór wsadowy), Camry no i kiedyś w biedronkach były ślimakowe Clarusy za 269zł. Camry ma słabszy silnik i może stękać przy twardszych warzywach, a może Turbo ? tam jest 910W. W sumie dobra alternatywa dla nie zdecydowanych na droższe wyciskarki. Mniejsze ryzyko jak bawienie z sokami nie przypadnie komuś do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  18. proszę zobaczyć ten filmik
    http://www.how-to-diy.org/Im_VrFiXQ1qzY6/%C3%91%C3%90%C2%B1%C3%90%C2%BB%C3%90%C2%BE%C3%90%C2%BA%C3%90%C2%B8-%C3%91%C3%91%C3%90%C2%B0%C3%90%C2%B2%C3%90%C2%BD%C3%90%C2%B5%C3%90%C2%BD%C3%90%C2%B8%C3%90%C2%B5-coway-hurom-kuvings-cooksense.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Podzielę się wrażeniami z zakupu http://allegro.pl/turbo-sokowirowka-wyciskarka-nowosc-metalowa-910w-i3681455124.html Wyciskarka świetnie radzi sobie z warzywami korzeniowymi (burak, korzeń pietruszki, korzeń selera, marchew) podobnie z jabłkami i pomarańczami. Sok jest pyszny i jest go dużo, odpady są suche jak wiór. Trochę gorzej wygląda z natka pietruszki a już najgorzej ze szpinakiem i selerem naciowym. Włókna z warzyw zatykają otwór wylotowy :( generalnie jednak za cene 400 zł różnica do mojej poprzedniej sokowirówki w ilości soku i jego smaku jest bardzo duża na plus dla wyciskarki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię, w większości wyciskarek po warzywach z długimi, mocnymi włóknami otwór wylotowy się zapycha. W przypadku mojego huroma, częściowo również, ale wtedy trochę mu pomagam wyjmując z wylotu np. drugim końcem łyżeczki i nie ma to dużego wpływu na usuwanie pozostałych odpadów oraz dalszą pracę urządzenia.

      Usuń
    2. Znalazłam film na You Tube akurat z Huronem, użytkownik przed zmieleniem trawy pszenicznej i szpinaku ciął roślinki na mniejsze części aby uniknąć zapychania. Wypróbuje następnym razem i dam znać czy coś się poprawiło :)

      Usuń
    3. O właśnie, powinno zmniejszyć ryzyko zapchania, bo włókna będą krótsze :) Też następnym razem wypróbuję :)

      Usuń
  20. Kupiłam tańszą wyciskarkę Turbo tv910 bo wygląda bardzo podobnie do Zelmera jp1500 (którego wszyscy sobie chwalą) a jest dużo tańsza. Moja koleżanka ma Zelmera więc po porównaniu obu dam znać jakie są różnice. A póki co czekam na dostawę sprzętu i szukam przepisów na soki z wyciskarki (najlepiej z opisem jakie mają działanie). Możecie polecić jakąś sprawdzoną bazę przepisów? Zdaję sobie sprawę, że najlepiej robić tak jak nam organizm podpowiada ale troszkę się boję bo znam kogoś kto się struł sokiem z kalafiora - podobno nie powinno się go wyciskać - to jeszcze muszę dokładnie sprawdzić. Dlatego też chętnie zerknęłabym na sprawdzone przepisy.
    Dziękuję M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę brakuje mi czasu, ale staram się zamieszczać wpisy o sokach, które pijemy my dorośli i dzieci. Nie polecam podawać dzieciom do 3 r.ż soku z udziałem buraczków i kapustnych warzyw. Jeśli chodzi o nas, to przetestowałam dynię, marchew, seler korzeń, nać, pietruszka tak jak seler, papryka, buraki, kapusta kiszona, surowa, i zawsze daję 1-2 jabłka. Tu jest stronka z info na temat właściowści http://www.samouzdrawianie.pl/soki-owocowe-warzywne/ i jeszcze tutaj cała strona poświęcona sokom http://www.soki-naturalne.com/index.htm Powodzenia i na zdrowie!

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo, zaraz poczytam :) Pozdrawiam M.

      Usuń
    3. Dzień dobry, chciałabym dowiedzieć się jakie ma Pani doświadczenia z wyciskarką fv910, czy jest Pani zadowolona?
      Pozdrawiam A

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  22. No wlasnie, tyle tych wyciskarek :) Mam jeszcze 2 miesiace na wybor, bede czytal o roznych wyciskarkach. Moge zainwestowac nawet 2000zl, ciekawe czy ten Green Star sa najlepsze? A moze ta zelmer 1500 bedzie dobra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawiłem się przed zakupem wieloma - wdle zasdy przed zakupem nalezy pomacac i zobaczyć... Green Star przegrywa na całej lini z najtańszą Angela - acz ta ostania nieco wiecj kosztuje. W zasadzie za co tyle kasy ? Mam Co prawda Angelia II 7500 ale dzisiaj kupiłbym model 5500 + wieksze sito = te same pieniądze. Aaa dla zainteresowanych warto dodac, że wyciskarki slimakowe mają niewiele wspólnego z trapia Gersona - tam używa się rozdrabniacza i prasy... co w praktyce moze sie przekadać na zestaw - maszynka do mięsa plus mała prasa do wycoskania owców. Prasa do owoców to np dwie deseczki mocno ściskające wytrzymały woreczek ( np z końskiegowłosia ) z towarem.. można coś takiego zrobić za naprawdę niewielkie pieniądze np na bazie śruby - albo już profesjonalnie używając koszyczka czy to drewnianego czy metalowego dociskanego pionowym hydaulicznym podnosnikiem smochodowym za 40 zł Naprawdę działa....Wystarczy zrobić ramę aby podnośnik mógł zaprzec się o nią u góry i prasować wkład z przemielonymi warzywami ku dołowi... Sok z pewnoscia wycisnie nawet z najtwardszych marchewek.. zadziała bo tą metodą wyciskano ( tłoczono ) olej

      Usuń
  23. No wlasnie, tyle tych wyciskarek :) Mam jeszcze 2 miesiace na wybor, bede czytal o roznych wyciskarkach. Moge zainwestowac nawet 2000zl, ciekawe czy ten Green Star sa najlepsze? A moze ta zelmer 1500 bedzie dobra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już naprawdę musisz kupować wyciskarkę (płacąc za nią drakoński podatek od nowości) pomyśl nad najtańszym modelem Angel`ia 5500. Green Stary przegrywają z nią w cuglach na starcie. Acz i po Angel`ia nie oczekuj cudów. Jest dobra do twardych warzyw, nie zapychając się przeciska trawy i zioła nawet te najbardziej łykowate; jednak nie nadaje się do miękkich owoców... - zapomnij o soku z samych malin, miękkich jabłek czy pomidorów... Do takich rzeczy najfajniej sprawuje mi się wyciskarka do owoców miękkich zakładana na maszynkę do mięsa – mam Zelmera (też skośnooki produkt jak wszystko co Zelmerowskie). Użytkuję Angel`ia II 7500 już kilka lat z różnymi historiami serwisowymi. Jednak jak już napisałem Green Star jest o całą długość za Angel`ia – różni je różnica klasy. Green Star posiada obudowę plastikową a Angel`ia w całości jest metalowa - sztuczne tworzywa zmieniają z czasem kolor, niektóre też kruszeją... Green Star niby nadaje się i do twardych warzyw i miękkich owoców – acz jeśli coś jest do wszystkiego często okazuje się być do niczego (tu nieco przesadzam bo aż tak źle to chyba nie jest ). Nie zrobiono jednak na dzień dzisiejszy jeszcze maszynki, która by podołała wszystkim wymaganiom. Wadą Angel`ia jest kosmiczna cena jak za produkt niewiele różniący się od maszynki do mięsa…

      Usuń
  24. moja wyciskarka to tania turbo tv 910 jednak jak zapewnia producent ma ślimak i sitko z ultem-u śmiga aż miło najważniejsze to jej nie przeciążać czyli np. marchew kroję na połowę lub na cztery części po długości , wszelką nać itp. na odcinki 2-3 cm zabezpiecza to przed zapychaniem ale to samo robi znajoma ,posiadaczka markowego huroma kosztował ją 1600 zł.za cenę jednego huroma mogę mieć 4 sztuki turbo jeżeli chodzi o ilość i jakość wyciśniętego soku to nie ma praktycznie żadnej różnicy

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam,
    Szukam odpowiedniej wyciskarki, ale mam pewne wątpliwości co do materiałów z jakich są one wykonane. Owszem niektóre są wolne od BPA, ale jednocześnie są wykonane w melaminy, której nie można podgrzewać. Czy zna Pani wyciskarkę wolną od melaminy?Myślałam o stali nierdzewnej, ale z tej klasy wyciskarki elektryczne to fortuna, a ręczne obawiam się, że nadają się tylko do traw.
    Byłabym wdzięczna za odpowiedź co z tą melaminą.
    dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  26. A jak z czyszczeniem? Jak dla mnie to sokowirowke trudno sie czysci. A jak jest z wyciskarka?

    OdpowiedzUsuń
  27. http://www.youtube.com/watch?v=-QAiMCIxhh0

    Propnują taką - nie ma co przepłacać...

    OdpowiedzUsuń
  28. A czy polecana przez Panią HU-500 jest wolna od biosferu?

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurczę nie stać mnie na kupienie wyciskarki, zdecydowanie sokowirówki są tańsze. Pomimo zagłębienia się w ten temat, zdecyduję się na sokowirówkę. Myślę, że będę korzystać z niej jak Ty z wyciskarki. Uwielbiam świeży sok z marchwi i banana, ten smak jest nie do podrobienia! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. witam ultem ma kolor bursztynu pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Długo się zastanawiałem nad wyborem wyciskarki. W końcu, po wielu analizach zdecydowałem sie na Matsona 6-1. Motywacja: cena (1090); sito ze stali (wszystkie wyciskarki stosowane w Instytucie Gersona mają metalaowe części-również ślimak); ślimak z ultemu - wolabym metalowy ale to nierealne; pozioma = łatwość mycia (chronicznybrak czasu. Używam 1 miesiąc 2 - 3 razy dziennie (tygodniowo ok 20 kg marchwi + 10 kg. buraków) wspomagając leczenie. Warzywa kroję nożem lub krajalnicą do frytek. Jak do tej pory działa bez problemów. Z 1 kg marchwi ok 0,75 litra soku (pamiętajcie, że to marcowe zakupy, później pewnie będzie więcej). Wcześniej pożyczyłem od znajomych pionowego Kuvingsa (masakra przy myciu). Nie widzę różnic w jakości soku. A propo's BPA - nie wierzę w "zdrowotność" jakiegokolwiek tworzywa sztucznego. Zły pieniądz wypiera dobry, dobre jest wrogiem lepszego, zawsze będą nam wciskali tańsze. Ciekawe jak za 10 - 15 lat będzie oceniany ultem i co w nim znajdą. Przy okazji, kupiłem noże ze stali znanej firmy na B. Barwią się od buraków i marchewki. Już lepiej wypolerowane są noże polskie z firmy "krzak" kupione przy okazji na tagowisku. Opinię zamieszczę na innych blogach jako podziękowanie dla innych za ich uwagi. Smacznego i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeszcze dodatek: Matson produkowany jest przez Oscar Electronic Co. Ltd. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam serdecznie. Przeczytalem tego bloga z zainteresowaniem prawie calego i wiem ze kupiesobiekiedyswyciskarke. Na bloga trafilem ,poniewaz nurtowalo mnie ze po zakuie sokowirowki w niemczech za ktora dalem 200 euro= 800zl , pijac sok z jablek jego brazowy kolor pokazuje jego duze utlenienie.Calywklad metalowy,metalowe sito. Bedac laikiem w dziedzinie wiedzy ( sokowirowki, wyciskarki), zaczalem zastanawiac sie, czy istnieje cos do sokow z wkladami porcelanowymi - top pierwsze,a po drugie czy jest sens abym dalej pil te soki jakiepije obecnie.Pytanie - sawyciskarki z wkladem porcelanowym? wieisik

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupiłem ostatnio wyciskarke Omega Sana i moje pytanie brzmi CZEMU Z SOKOWIROWKI OTRZYMUJE WIĘCEJ SOKU NIŻ Z WYCISKARKI SKORO WYCISKARKA MA BYĆ WYDAJNIEJSZA?

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja właśnie dziś mam otrzymać Omega Sana. Jak już piszesz to daj jakieś konkrety. Przede wszystkim więcej soku z czego???
    Mam nadzieję Pani Kamilo, że będę zadowolony z decyzji zakupu. Wziąłem poziomą bo ma być lepsza w wyciskaniu liściastych.
    Sławek

    OdpowiedzUsuń
  36. Np sok z marchwi. Z 650 gramów sokowirowka zrobiła półtorej szklanki soku a wyciskarka szklankę i tak samo jest z jablkiem, burakiem. Trochę to dziwne że wyciskarka ma być wydajniejsza a jest zupełnie odwrotnie i co jeszcze zauważyłem to to że sok z sokowirwoki nie oddzielal się a zwyciskarki tak a miało być zupełnie odwrotnie. Czy te wyciskarki to przypadkiem nie są przereklamowane?

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że pisze tu sporo osób mających doświadczenie w wyciskaniu soków. Chcę wykorzystać wyciskarkę głównie do produkcji przetworów(soków) na zimę. Mam kilka pytań:
    1. Czy soki z wyciskarki można przechowywać przez kilka miesięcy(po ewentualnej pasteryzacji)?
    2. Ile czasu zajmie wyciśnięcie soku z 30kg czarnej porzeczki?
    3. Wstępnie planuję zakup Omega Sana (producent zapewnia, że radzi sobie dobrze z owocami miękkimi, na czym mi najbardziej zależy). Może macie jakieś inne sugestie?

    OdpowiedzUsuń
  38. Do tej pory wyciskałem Saną marchew, jabłka, kapustę, szpinak i najmiększy ogórek. Z tym radzi sobie doskonale. Nie zmierzyłem jeszcze ilości soku z 1 kg marchwi ale wkrótce to zrobię.
    Sławek

    OdpowiedzUsuń
  39. Sławku czekam na Twój wynik ile uzyskałeś soku z kg marchwi.

    OdpowiedzUsuń
  40. z 1 kg marchwi wycisnąłem 2 szklanki. Pewnie z nowych marchwi będzie więcej bo będą bardziej soczyste.
    Sławek

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy ktos moze stosował zeliwną wyciskarke do soku?

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie zgadzam się ze zdaniem że wyciskarki poziome są bardziej skomplikowane od poziomych. Jeśli autor ma na myśli dwu ślimakowe - to ok tak rzeczywiście jest. Natomiast jedno ślimakowe wyciskarki poziome są chyba najprostszymi urządzeniami tego typu, i są zdecydowanie najszybsze w czyszczeniu po robieniu soków (z powodu znacznie mniejszego sita i braku jakichkolwiek zakamarków).

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja ostatnio zakupiłam Huroma HU 500 i jestem z niego zadowolona. Spełnia moje wszystkie oczekiwania. Mogę wam polecić sklep w którym ją kupiłam a mianowicie www.mocsokow.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. A moja kochana żona kupiła przed wczoraj Kuvings 850SC z 10-letnią gwarancją i dożywotnią gwarancją na silnik. Zakupu dokonała chyba na pocieszenie gdy nie zgodziłem się na Thermomiks za 4.5 tysiąca. Ten cudowny Kuvings zepsuł się następnego dnia i milczy na amen. Gwarancja dor to dor okazała się fikcją i cały dzień spędziła na telefonie żeby ktoś w ogóle ją wysłuchał. W końcu udało się i dzisiaj przyjechał kurier zabrać to cudo do naprawy. Nie rozumiem zachwytu użytkowników tego cuda. Producenci wciskają wam bujdę na resorach, a wy wierzycie w złudzenia i puste obietnice.
    Pozdrawiam Sławek.

    OdpowiedzUsuń
  45. Zgadzam się z autorką artykułu. Zanim kupiłam swoją wyciskarkę zrobiłam również dogłębne rozeznanie, czy to na forach czy nawet u fachowców odwiedzając salony. Bo zakup jak wiadomo ma nam slużyć na lata :) Finalnie zdecydowałam się na sprzęt z vitajuice, bo z opinii dowiedziałam się , ze mają w tym zakresie najszerszą wiedzę na temat wyciskarek , ale i w temacie sokoterapii.
    Uważam tez , że samo tworzywo spełnia ważną rolę, szczególnie, ze tak jak piszesz może powodować nawet choroby nowotworowe... Wyciskarka, którą mam zawiera bioceramiczne tworzywo, więc tutaj można mieć pewność, ze wartość witamin jest zachowana. No i co ważne, posiada wszelkie potrzebne certyfikaty i jest w Polsce autoryzowany serwis , więc przy takim zapewnieniu można czuć się zdrowo i bezpiecznie;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...